Aneta Krasińska – “Odroczone nadzieje” – Wyd. Videograf

Aneta Krasińska – “Odroczone nadzieje” – Wyd. Videograf

odroczone nadzieje

Życie daje nam w kość, pracujemy „24/7”, nikt nas nie docenia, oczywiście jesteśmy naiwni, ale to z dobroci serca. Na dodatek dowiadujemy się, że nasza matka jest nieuleczalnie chora, nie ma nad nią dobrej opieki, a na dodatek fazy przejścia tejże choroby pogarszają się z dnia na dzień.

Co robimy?

Aldona pomimo że jest wyrodnym dzieckiem rodziców, stara się dostosować swoje życie do potrzeb chorej matki.  Przeprowadza się do rodzinnego domu, rzuca wolne życie w Warszawie, aby w tych ostatnich chwilach być z matką i potrzymać ją za wysuszoną rękę. Kobieta zaniedbuje swoje potrzeby, aby tylko ulżyć w bólu matce, nie śpi, nie pije, nie je, praktycznie jest w stanie wegetatywnym. Funkcjonuje tylko od wizyty lekarza do następnej. Pewnego dnia siedząc w fotelu zaczyna wspominać całą swoją przeszłość. Retrospekcja zaczyna się od la dziecięcych, pierwszego zauroczenia, brnąc przez chęć edukowania się, problemy z rodzicami i kończąc na teraźniejszości. Czy wszystko w jej życiu było takie beznadziejne? Czy naprawdę zmarnowała całe swoje życie na kłamliwej miłości i ciężkiej pracy, w której nikt nie widział jej zaangażowania? Wspominając to wszystko Aldona przeżywa to bardzo mocno, dla mnie jej fabularne życie było okropne, pełne wiecznego smutku. Lecz na końcu jest jakieś nikłe światełko w tunelu. Kobieta jeszcze nie wie, ale pomimo tylu krzywd w życiu i przelewaniu wszystkiego na internetowego bloga coś się zmieni.

Książka czasami, bardzo denerwująca, a potem w innym momencie nagle przyjemna w czytaniu. Istna huśtawka emocjonalna. Według mnie i nawet posłużę się przykładem książki, ktoś kto jest bardzo niemiły, uprzykrza ci życie, a nawet dręczy też jego los. I to właśnie jego spotyka kara za to kim był i co robił. Weźmy na przykład matkę głównej bohaterki, traktowała swoje najstarsze dziecko jak opiekunkę do rodzeństwa, obwiniała ją o wszystko, doszło nawet do tego że nie chciała jej wpuścić do domu. I co się stało? Zachorowała na taką chorobę, na jaką jeszcze nie ma lekarstwa, mimo to córka przyjechała do niej i w chorobie zajmowała się nią. Pamiętajcie: dzieci są zawsze wierne rodzicom i nigdy o nich nie zapominają. Książka wzruszająca i naprawdę głęboko zostająca w sercu.

Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.