Anna Arno – „Jaka szkoda. Krótkie życie Pauli Modersohn – Becker” – Wyd. Słowo/Obraz terytoria

Sam oceń!

Anna Arno – „Jaka szkoda. Krótkie życie Pauli Modersohn – Becker” – Wyd. Słowo/Obraz terytoria

jaka szkoda. krotkie zycie pauli modersohn-becker

Anna Arno – to młodziutka eseistka, tłumaczka oraz historyk sztuki. Napisała biografię: Pauli Modershon – Becker pt.”Jaka szkoda. Krótkie życie Pauli Modershon – Becker”. To historia młodej malarki urodzonej w Dreźnie, która przeżyła zaledwie 31 lat.

Przed śmiercią podobno westchnęła „Jaka szkoda…”. Od najmłodszych lat interesowała się sztuką malarstwa, po ukończonej szkole zaczęła studiować malarstwo w Niemczech. Bardzo pociągał ją Otto Modershon, starszy pan o rudej brodzie wówczas żonaty. Otto również zwracał uwagę na młodą malarkę, mówił o niej ”…głowę z burzą kasztanowych włosów przechyla to w jedną, to w drugą stronę i od czasu do czasu wybucha radosnym uśmiechem…”. Gdy Otto owdowiał wkrótce ożenił się z młodziutką Paulą, która pilnie pracowała, a wieczorami chodziła na kursy szybkiego rysowania. Malowała coraz odważniej:  wspaniałe kolory, zadziewająca kompozycja, powierzchnia szorstka i grudkowata. Bardzo inspirował ją Rembrandt, jeździła więc do Francji, aby przyglądać się jego obrazom. W 1902r. namalowała ręce trzymające kwiat rumianku, najbardziej jednak uwielbiała malować postacie takie jak  „Siedząca dziewczynka”, „Niemowlę z dłonią matki”, a w późniejszych latach również akty i jako pierwsza kobieta namalowała siebie nago. Lecz potem jej losy potoczyły się niezwykle tragicznie. Co się stało, że malarka zmarła a tak młodym wieku? Dowiedz się sam drogi czytelniku z tej niesłychanie ciekawej biografii.

Książka napisana jest w niesłychanie ciekawy sposób, a biografia Pauli poprzedzona jest zdjęciami jej obrazów, które są dosadne i wyraziste, bo malowane farbami olejnymi. Nie jestem tutaj ekspertką od malarstwa, ale uważam, że są to piękne obrazy, bo oddają głębię i charakter postaci.

W czerwcu 1927r. otwarto muzeum poświęcone twórczości tej wielkiej artystki. Paula w swoich autoportretach zbliżyła się do Picassa,  bowiem on też namalował siebie nago, ten autoakt  to jakby rozmowa z samym sobą o własnym miejscu w sztuce.

Książka pięknie wydana w twardej oprawie, szyta, zawiera 235 stron i 14 rozdziałów, litery są trochę drobne, ale przecież to nie umniejsza tej książce.

Paula od najmłodszych lat zawsze chciała „stać się kimś”, a gdy to osiągnęła los zadecydował inaczej. To bardzo piękna, ale i tragiczna postać. Jeśli choć trochę interesują Cię losy tej młodej malarki, to weź do ręki tę książkę i czytaj z zapałem.

Ocena:10/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *