Anna Badkhen – “Wędrówka z Ablem”

Anna Badkhen – “Wędrówka z Ablem”
Sam oceń!

Anna Badkhen – “Wędrówka z Ablem”

wędrówka z Ablem

Potrzeba wędrówki pasterzy pojawiła się w okresie neolitu, kiedy człowiek po raz pierwszy zagonił krowę na pastwisko. Prehistoryczne stada pasły się na bujnych pastwiskach Afryki Wschodniej. Niepiśmienni Fulanie twierdzą, że pierwszy krok rozpoczynający ich nieustanną wędrówkę uczyniono w Etiopii-kolebce ludzkości.

Autorka Anna Badkhen wraz z rodziną pasterzy przemierza Afrykę wzdłuż południowych obrzeży Sahary i postanowiła w taką podróż też i nas zabrać. Wędruje z rodziną Fulanów-wnika w ich kulturę, niezagrożoną wyginięciem, nie wyjątkowo oryginalną, ale mającą całkowicie odmienny sposób na życie i inaczej patrzącą na świat. Autorka wędrując z nimi czerpie garściami ich wiedzę, którą można jedynie zdobyć po bardzo długiej wędrówce z ludźmi wędrującymi od zawsze.

Anna dołącza do tej tułaczki ciągnącej się miesiące, lata, a nawet całe życie, lecz aby dołączyć do nomadów, musiała zostać wprowadzona i potrzebowała: błogosławieństwa, zgody i doradców. Łączyła się z tym także ceremonia nadania imienia. I tak autorka została Anną Ba. Anna Ba przybyła tu nie tylko, aby się uczyć, ale także pracować. Noszenie wody to obowiązek kobiety. Woda do prania, kąpieli i gotowania pochodziła głównie z trójkątnego, porośniętego trawami bagniska.

 Bydło zaś należało do mężczyzn. Zaganiali je na pastwiska dwa razy dziennie-o północy i w południe-zawsze na kilka godzin. Mleko zaś należało do kobiet. To one decydowały, ile zostanie go w rodzinie, a ile wymienią na ziarno, suszone ryby, sól, albo bryłki surowego tłuszczu. W buszu znajduje się nie tylko dużo hien, lwów, gepardów, ale także złodziei bydła. Dawniej do obrony wystarczały miecze. Teraz to za mało. Rzadko która rodzina posiada broń palną i to strzelającą kamykami, a nie kulami.

Oprócz zwyczajów i obyczajów autorka opisuje przepiękne krajobrazy: rzeki i ich dorzecza, trzęsawiska, równiny zalewowe, jeziora i ślepe strumienie. Wyżej zaś znajdują się: suchy busz, wydmy, pogórze, na którym Fulanie wypasają bydło w porze deszczowej. Fulanie tracą jednak starą wiedzę. Dawniej często chorowali i często umierali. W nocy pili tylko mleko, nie pili herbaty, nie palili tytoniu. Życie dawniej było trudniejsze.

Dzisiaj są drogi, wioski, telefony, samochody i motocykle. Dziś Fulanie uczą się w szkołach i nie zapominają o tradycjach. Drogi czytelniku odwiedź wraz z Anną Ba rodzinę Fulanów, pasterzy i ludzi buszu. Wraz z autorką bądź towarzyszem jej podróży-czasem pieszo, czasem jadąc, ale w myśl słów ”Ten kto pyta nigdy się w świecie nie zgubi”. Poznaj zwyczaje: głód, suszę, a także bojówki islamskiego dzisiaj stało się już codziennością. Wspaniała dziennikarka i reporterka, a także autorka stworzyła bestseller w którym zaprasza Cię do wędrówki wraz z nią.

Skorzystaj więc i nie ociągaj się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *