Anna Sakowicz – “Na dnie duszy” – Wyd. Edipresse

Anna Sakowicz – “Na dnie duszy” – Wyd. Edipresse

na dnie duszy

Babcia Rozalia odeszła. Wnuki za nią nie przepadały. Zawsze była dla nich oschła. Dwa razy dziennie kazała im się modlić, przepytywała z formułek, a potem zabierała do Kościoła.

A teraz nie żyje.

Była to bardzo specyficzna kobieta i miała poddańczy stosunek do mężczyzn. Wychowywana została w patriarchacie, nauczona bezwzględnego posłuszeństwa. Wiedziała, że przed mężczyzną trzeba trzymać głowę nisko, a mimo wszystko i tak stawiała na swoim i potrafiła owinąć go sobie wokół palca. I oto autorka przedstawia nam trzy pokolenia kobiet: babci, córki i wnuczki. Rozalia, Donata i Inga – trzy kobiety żyjące w różnych czasach, ich zawiłe losy i tyle niewyjaśnionych zagadek. Babcia Rozalia po swojej śmierci zostawiła testament.

Co w nim było?

Babcia przepisała swoje mieszkanie córce, czyli Donacie.

To było oczywiste, ponieważ nie miała więcej dzieci. Ale czy na pewno?

A wnuczce Indze – swoje dzienniki i zapiski oraz swoją biżuterię. Również w testamencie babcia Rozalia zaznaczyła, że u notariusza znajduje się klucz  do skrytki bankowej. Brzmi bardzo tajemniczo!

Czy babcia zachowała tam jakieś kosztowności czy drogą biżuterię?

Wszystko to owiane było wielką tajemnicą, więc rodzinka bardzo podekscytowana, postanowiła odszukać sejf w banku. Babcie Rozalia po swojej śmierci wymyśliła dla swojej rodziny nie lada atrakcje. Całe swoje życie odkładała pieniądze, aby teraz rodzinka zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia, gdy okazało się że babcia Rozalia oprócz swojej jedynej córki Donaty, miała jeszcze syna, a więc urodziła bliźniaki?

Syna Adama oddała do adopcji, a rodzinka teraz ma się pofatygować i go odszukać. Jakież było zdziwienie wszystkich, gdy się o tym dowiedzieli. Postanowili więc gorączkowo odszukać wuja Adama.

Czy Adam jeszcze żyje?

Czy jest w kraju czy zagranicą?

I kolejne pytanie.

Czy babcia Rozalia po prostu nie zakpiła ze swojej rodzinki?

Świetna książka. Bardzo zabawna historia babci Rozalii.

Do czego była zdolna posunąć się, aby zjednoczyć rodzinkę?

Stworzyła dla swojej rodziny swego rodzaju podchody, tak aby nadrobić przynajmniej część przeszłości. Wnuczka czytając zapiski babki nie wiedziała co w tej opowieści jest prawdą, a co manipulacją. Jednego jednak była pewna: rodzina zawsze musi trzymać się razem.

Polecam Wam tę książkę Drogie czytelniczki. Bardzo intrygująca historia, która Was pochłonie bez reszty, a do tego chwilami zabawna. I choć te trzy pokolenia kobiet dzieli szmat czasu, to nie dla każdego przeszłość wygląda tak samo.

Życzę przyjemnego czytania.

Anna Sakowicz – “Na dnie duszy” – Wyd. Edipresse
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *