Anna Sakowicz – “Postawić na szczęście” – Wyd. Edipresse

Anna Sakowicz – “Postawić na szczęście” – Wyd. Edipresse

postawić na szczęście

Agata dobiega już trzydziestki, a nie ma jeszcze ani stałej pracy, ani faceta, a jej zegar biologiczny tyka i pokazuje, że to już najwyższy czas na dziecko.

Z zawodu jest dziennikarką, ale ponieważ z braku etatu w gazecie, dziewczyna ima się różnych prac dorywczych: a to wyprowadzacz psów, a to operator karuzeli, albo woźna w szkole. Przyjeżdża więc do rodzinnego domu, na urodziny młodszej siostry Poli, która jeździ na wózku inwalidzkim. Gdy miała 15 lat uległa wypadkowi i lekarze oznajmili, że Pola już nigdy nie będzie chodzić.

Młodsza siostra podpowiada więc Agacie, że musi tak jak Bridget Jones robić noworoczne postanowienia ”Nie będę wpadać w depresję z powodu braku faceta, ale zachowywać wewnętrzną równowagę, dumę i poczucie własnej wartości, jak przystoi kobiecie spełnionej, nawet jeśli nie ma faceta”.

Powoli Agata nawet by na to przystała, gdyby na jej drodze nie stanął jej były chłopak Emil, który wszystkie te plany pokrzyżował.

To nie był taki zły facet, ale zbyt mocno bujający w obłokach. Żył cały czas książkami, swoimi pasjami, a zapomniał o tym, że z dziewczyną trzeba pójść do kina, czy na lody. Tak więc Emil jeszcze Agacie w życiu namiesza, a jeśli chodzi o Polę, dziewczyna też poszukuje chłopaka w internecie. I poznała Roberta Lewczuka, przez którego miała nie lada kłopot.

Autorka książki stworzyła świetną fikcję literacką, jednak znalazły się tutaj osoby i miejsca autentyczne, w Wirtach (na Kociewiu) naprawdę znajduje się arboretum (tam siostry wypoczywały), a niedaleko mieści się leśniczówka, w której wynajmowane są pokoje turystom.

Agata poznała Darka-dyrektora szkoły, który się w niej podkochiwał. W pracy unikali prywatności, ale po pracy Darek czekał na Agatę, aby się z nią spotkać, gdy nagle Agatę napadły straszne mdłości.

Jest to pierwsza część powieści, w przygotowaniu zaś jest druga część pt. ”Dogonić miłość”na którą będę czekać z wielką niecierpliwością, bowiem pierwsza część bardzo mnie zaciekawiła.

Książka jest tak fantastyczna i lekka, że trudno się oderwać od czytania. Sprawia, że czytelnik zatraca się w niej bez reszty. Nie ma w niej jakiejś zbytniej przesady, lecz zwykłe, codzienne problemy, które mogą dotknąć każdą z Was. Zachęcam Was bardzo serdecznie, sięgnijcie po tę lekturę, a spędzicie z nią kilka miłych wieczorów, z Agatą, Polą i ich problemami.

Zachęcam serdecznie.

Sam oceń!

Jedno przemyślenie nt. „Anna Sakowicz – “Postawić na szczęście” – Wyd. Edipresse

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.