Wszystkie wpisy, których autorem jest Edyta

Rene Denfeld – „Zaczarowani” – Wyd. Papierowy Księżyc

Rene Denfeld – „Zaczarowani” – Wyd. Papierowy Księżyc

zaczarowani

Świat, w którym żyjemy ma różne postacie, czasami jest dla nas łaskawy, ale i czasami skazuje ludzi na wieczne cierpienie.

Więzienie jest dla nas tematem, o którym nie rozmawia się przy, kawie w towarzystwie przyjaciół.  Najczęściej ludzie, którzy odsiadują tam wyroki, to tak zwany margines społeczny, zamknięci w czterech ścianach, widzą tylko mały skrawek błękitu nieba spoza kratek.  Zobaczenie ptaka, bądź czegoś innego, co dla nas jest codzienne, dla ludzi skazanych jest szczególne i nietuzinkowe.  Zaczarowany świat tylko dla wybranych ludzi, podziemia ciemne i ciche skrywające tajemnice śmierci poszczególnych członków więzienia.

Dla ludzi skazanych przeszłość jest ulotna jak wiatr, nie ważne czy zabiłeś dziecko, ukradłeś coś, czy nawet zgwałciłeś kobietę, liczy się tylko teraźniejszość.

Jednym z głównych bohaterów jest więzień, który już dość długo odsiaduje swój wyrok, pewnego razu zostaje przetransportowany do celi śmierci, czyli jego szybki zgon został już dawno przesądzony, a on sam musi przeczekać czas aż więzienne służby nie przybędą po niego.

W książce nikt nie ma imienia, każdy jest bezstronny, a rzeczywistość zderza się z życiem codziennym. Autorka według mnie, pisze bardzo realistycznie, tak jakbyśmy czytając powoli przenosili się w podziemia i widzieli wszystko na własne oczy.

Świat skazańców jest tak bardzo odległy od naszego, że aż szkoda się robi tych ludzi czytając. Jednak za grzechy trzeba płacić. Prawie cała fabuła kręci się wokoło więźnia Ardena, który został skazany na śmierć za zamordowanie własnego syna, a później jego poćwiartowanie w poszukiwaniu narkotyków w jego ciele.

Zdawałoby się, że nawet najbardziej nieszkodliwy więzień staje się największym zbrodniarzem świata.

Książka według mnie podpada trochę pod horror, który opisuje życie tych ludzi. Czasami jesteśmy tego nieświadomi, lecz nawet w więzieniu panuje łapówkarstwo i przekręty.

Fabuła jest bardzo rzeczywista, ponieważ sama autorka była oficerem śledczym i to co widziała na własne oczy, po prostu przelała na papier.

Pomimo okropnych i trochę obrzydliwych opisów, książkę czyta się bardzo szybko i nawet przyjemnie.

Polecam ją, ponieważ jest inna od wszystkich książek i tym samym tak bardzo  bliska do naszego świata.

Ken Liu – „Ściana burz”

Ken Liu – „Ściana burz”

ściana burz

W poprzedniej książce „Królowie Dary”, szczegółowo poznawaliśmy życie codzienne i charaktery przyszłych władców mitycznych wysp.

Po tak wielkiej, a jednocześnie tragicznej i krwawej walce na cesarski tron zasiada Kuni Garu, dobrze znany nam już mężczyzna z pierwszej części. Tym razem opowieść będzie się kręciła wokół cesarskich dzieci, począwszy już od dzieciństwa, a kończąc na dorosłych i odpowiedzialnych książętach i księżniczkach.  Czytaj dalej Ken Liu – „Ściana burz”

Andrzej Dziurawiec – „Festiwal” – Wyd. W.A.B.

Andrzej Dziurawiec – „Festiwal” – Wyd. Grupa Wydawnicza Foksal

festiwal

Już na samym początku muszę się Wam przyznać, że jest to jeden z nielicznych kryminałów, który bardzo mnie zaintrygował i choć autor wspomina tutaj, że nigdy nic takiego się nie wydarzyło i miejsca opisywane są tutaj całkowicie przypadkowe – to całkiem inaczej czyta się kryminał, którego akcja rozgrywa się w odległym kraju, a całkiem inaczej gdy akcja toczy się w Waszym mieście, a nawet kilka ulic dalej od Waszego miejsca zamieszkania.  Dodatkowo trzeba tutaj od razu przyznać wielkie uznania autorowi, za to, że akcja rozpoczyna się od samego początku i trzyma do samego końca, do ostatniej kartki. Czytaj dalej Andrzej Dziurawiec – „Festiwal” – Wyd. W.A.B.

Marcin Wroński – „Czas herkulesów” – Wyd. W.A.B.

Marcin Wroński – „Czas herkulesów” – Wyd. Grupa Wydawnicza Foksal

czas herkulesów

Czas Herkulesów to kryminalna opowieść z XX wieku. Ponieważ są to lata trzydzieste, czytelnik będzie musiał na początku przyzwyczaić się do trochę innego języka oraz do odmiennych zwyczajów, które panowały w tamtym czasie, a teraz albo ich już nie ma, albo trochę inaczej wyglądają. Mimo wszystko i mimo różnicy czasu nie zmieniło się jedno – morderstwa były, są i nadal będą. A jeśli chodzi o policję, to myślę, że kontrolerzy nadal są niemile widziani i nadal czuje się przed nimi swego rodzaju respekt.

Tutaj jako kontrolera spotkamy Zygę Maciejewskiego, który pomimo tego, że jest oficerem inspekcyjnym i stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę – to jednak tęskni za śledztwem i za pracą w terenie. Może nie przyznaje tego głośno, ale z chęcią powróciłby do swoich dawnych obowiązków  śledczego. Czytaj dalej Marcin Wroński – „Czas herkulesów” – Wyd. W.A.B.

Scott Sigler – „Alight. Rozpaleni” – Wyd. Feeria Young

Scott Sigler – „Alight. Rozpaleni” – Wyd. Feeria Young

alight rozpaleni

Pierwsza część, jak już wszyscy wiemy, zakończyła się tym, że Em i dzieciakom udało się uciec z Xolotla, gdzie na ich życie czyhali Starsi. Teraz wszyscy szczęśliwie wylądowali na innej planecie i kompletnie nie wiedzą czego mają się spodziewać. Nie wiedzą czy są tutaj jacyś inni mieszkańcy, nie wiedzą jakie niebezpieczeństwa ich czekają, nie wiedzą także co jest jadalne na tej planecie a co nie. Ten ostatni problem będzie ich chyba największą zmorą przez  bardzo długo.

Na samym początku przylotu dzieciaki myślą, że są same na tej nowej planecie. Szybko jednak okazuje się, że tak nie jest. Już przy pierwszym rozpoznaniu terenu Em, Bishop i inni napotykają ogromnego pająka, przed którym ledwie uchodzą z życiem. Od tej pory zaczynają się zamartwiać o dalsze życie, do tego dochodzi sprawa pożywienia, które po wstępnym przeliczeniu, na niewiele dni im wystarczy. Pojawiają się kolejne problemy – jednym z większych jest Aramowski, który podburza ludzi i wkłada im do głowy religię oraz bogów, którzy albo pomagają albo wręcz przeciwnie – pragną ofiar. Em boi się, że chłopak niepostrzeżenie strąci ją z fotela przywódcy poprzez zaskarbienie sobie zaufania i pozyskania sprzymierzeńców.

Jak myślicie, czego jeszcze brakuje do całkowitego pogrążenia przywództwa Em oraz prawdopodobnego przeżycia wszystkich na statku? Otóż na innym poziomie odnalezione zostają trumny – a dokładnie setki nowych trumien, które mają swoich niewybudzonych jeszcze mieszkańców. To oznacza tylko jedno – jedzenia jest mniej niż się spodziewali i gdy dojdzie do wybudzenia tych wszystkich osób – szacunkowy czas na który miało wystarczyć pożywienia diametralnie się zmniejszy.

Czy Em poradzi sobie z tym wszystkimi problemami? A może sprawa ją przerośnie i na miejsce przywódcy „wskoczy” Aramowski? Jeśli tak, to co na to wszystko reszta dzieciaków?

Druga część, tak samo z resztą jak pierwsza, jest oszałamiająco ciekawa, niesamowicie szybko toczy się tutaj akcja, a wszystko wciąga jakbyśmy tam byli razem z urodzinowymi dziećmi. To niesamowite jak udało się tak pięknie i doskonale – co do szczegółu stworzyć tę książkę. Nie ma czasu tutaj na nudę, a pod koniec kiedy pojawiają się bardzo nerwowe momenty – aż chce się wertować kartki dalej i chociaż „podejrzeć” dalszy ciąg. Nigdy nie czytam zakończeń przed czasem, ale muszę się przyznać, że w tym przypadku tak zrobiłam. Książka wzbudziła we mnie taki niepokój o dalsze losy bohaterów, taką chęć szybszego odkrycia dalszego ciągu, że się nie powstrzymałam i pod koniec wertowałam już kartki, aby potem powrócić do miejsca w którym czytałam i już na spokojnie przeczytać dokładnie wszystko.

Oczywiście z niecierpliwością wypatruję trzeciego tomu!