Archiwa kategorii: Kryminał, Dramat

Antoni Czechow – “Pawilon szósty”

pawilon szósty

Antoni Czechow to autor krótkich form opowiadania i klasyk literatury rosyjskiej. Wydawnictwo MG dostarczyło nam-czytelnikom kolejną porcję fantastycznych opowiadań pt. ”Pawilon szósty”.

Wspólnym tematem tych opowiadań jest zaduma nad ludzkim życiem i jego egzystencją oraz kondycja społeczeństwa rosyjskiego u końca XIX wieku.

Pawilon szósty to pierwsze z czterech opowiadań Antona Czechowa.

Sala nr 6 to szpital psychiatryczny, w którym przebywają ludzie po przejściach. Leży tam pięcioro ludzi, a dokładniej mężczyzn, z których tylko jeden jest pochodzenia szlacheckiego, a reszta to mieszczanie.

Pierwszy od drzwi, siedzi z podpartą głową i patrzy w jeden punkt. Smuci się w dzień i w nocy, kiwa głową, rzadko się uśmiecha ani też się nie odzywa.

Drugi jest Żydem-”głupi Mosiek”, który zwariował kiedy spłonęła mu pracownia czapek.

Trzeci to Iwan Gromow-33 letni szlachcic, cierpiący na manię prześladowczą.

Gromow opowiada o podłości ludzkiej, o gwałcie, który pognębia prawdę, o pięknie życia, które kiedyś zapanuje na ziemi, o zakratowanych oknach, przypominających mu co chwila bezmyślność i okrucieństwo gwałcicieli.

Lekarzem szpitalnym jest Andriej Ragin. To dobry i szczery lekarz, pozbawiony jednak silnej woli. Początkowo bardzo ofiarnie leczy swoich pacjentów, lecz z czasem uznaje, że to nie ma sensu i szybko się nudzi.

Lekarz rozpoczyna rozmowę z Gromowem, która w końcu prowadzi do zaskakujących wniosków…

Autor w swych opowiadaniach ujmuje się za biednymi i chorymi ludźmi, który w gruncie rzeczy są bardzo nieszczęśliwi, ale cieszą się tym co mają i nie narzekają na swój los. Oprócz opowiadania pawilon szósty są jeszcze: Pojedynek, Wrogowie i Przykrość. Książka jak zwykle wydana w twardej oprawie, zawiera 218 stron.

Drogi czytelniku jeśli interesuje cię literatura A. Czechowa – to zapraszam do lektury.

Dan Smith – “Poniżej zera”

poniżej zera

Drodzy młodzi!

Lubicie horrory?

Proszę bardzo oto on!

„Poniżej zera”- Dana Smitha jest wyśmienitym thrillerem dla młodych, ale to nie znaczy, że nie mogą go przeczytać także nieco starsi.

Sam tytuł książki świadczy, że już będzie ostro!

Co może dziać się pod wodą, poniżej zera i to jeszcze na Antarktydzie?

Młody Zack wraz z młodszą siostrą i rodzicami udają się na wakacje samolotem, który rozbija się niedaleko Bazy-Zero na Antarktydzie, która należy do Projektu Eksodus-antarktycznej bazy badawczej.

Bazę Zero zaprojektowano dla 32 osób, czyli ośmiu rodzin przygotowujących się do życia na Marsie.

Gdy rodzina Zacka przybywa do tej stacji okazuje się, że nikogo tam nie ma, a co więcej nie działa nawet elektryczność. Baza Zero była położona najbliżej otchłani – ogromnej szczeliny, która otworzyła się w antarktycznym lodzie.

Zack zainteresowany zaczyna doświadczać niepokojących wizji, które mają związek z czymś co znajduje się głęboko pod lodem. W jednej chwili rodzice i siostra Zacka zmienili się w zombie.

Sprawiły to chrząszcze wychodzące z ich ubrań i dziwne pająki, które kontrolowały ich myśli i działały na ich podświadomość. Wyglądały jak jakieś roboty, chciały przejąć kontrolę nad ich umysłami.

Czy Zack zdoła uratować swoją rodzinę?

Czy uwolni się od koszmarnych wizji?

Książka oprócz tego, że jest elektryzująca i trzymająca w napięciu, to podejmuje również ważne tematy, którymi są więzy rodzinne i wzajemne relacje między rodzeństwem.

Drugim ważnym tematem tej książki jest choroba Zacka. Choruje on na raka, a autor zrobił z niego superbohatera, pokazując czytelnikowi, że będąc nawet śmiertelnie chorym można być szczęśliwym.

Ta książka zrobi na Was piorunujące wrażenie, zimna Antarktyda zamrozi Wam krew w żyłach, ale jest tak wspaniała i wciągająca, że pochłonie Was bez reszty.

Czytajcie więc i trzymajcie kciuki za Zacka.

Lucie Whitehouse – “Zawsze przy tobie”

zawsze przy tobie
Zawsze przy tobie

Główna bohaterka książki Lucie Whitehouse ”Zawsze przy tobie”-Marianne Glass ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, znajomi i najbliższa rodzina zastanawiają się: czy Marianne sama spadła z dachu wieżowca, popełniając samobójstwo?

Czy też ktoś jej w tym pomógł-spychając ją z dachu?

A więc morderstwo?

Jej najbliższa przyjaciółka Rowan Winter postanawia bliżej zagłębić się w tą sprawę i rozwikłać tę zagadkę.

Rowan w najnowszej gazecie ”Mail” przeczytała w jednym z artykułów ”Śmiertelny upadek”, że należy wykluczyć udział osób trzecich.

Marianne była sama, jej śmierć uznano za skutek wypadku.

Tylko, że Rowan coś tu nie grało, ponieważ Marianne panicznie bała się wysokości….

Marianne była malarką. Dawny jej pokój stanowił miejsce przyjaźni z Rowan. Zastanawiające jedynie było to, że w jednym z pokoi należącym do brata malarki-Adama, ułożono serie obrazów przedstawiające młode dziewczyny.

Było ich 10 lub 12 w różnych pozach, wszystkie nagie…

Na pierwszym obrazie dziewczyna siedząca na krześle. Prawdziwym tematem więc Marianne, była anoreksja. Kolejne dziewczyny były coraz chudsze, a na następnych po prostu się kurczyły.

Co się działo z tymi dziewczynami?

Po co się głodziły?

Zabijały?

W każdym obrazie była śmierć, cierpienie i ból.

Dlaczego?

Czy Marianne borykała się z jakimś poczuciem winy?

W chwili, gdy Rowan coraz bardziej zagłębiała się w tę śmierć, to coraz większe groziło jej niebezpieczeństwo.

Czy Rowan zdoła rozwikłać przyczynę śmierci przyjaciółki?

Czy też przepłaci to własnym życiem?

Doskonały thriller psychologiczny, dzięki któremu można zauważyć jak miłość może łatwo mieszać się z obsesją.

Książka opisuje też ludzkie odczucia, takie jak poczucie winy, które potrafi miażdżyć człowieka i nie da się od niej uciec. Człowiek walczy z sumieniem i to walczy na śmierć. Zachęcam Was moi drodzy do porywającej lektury, do książki, która spotkała się z wielkim uznaniem krytyków.

Wanda Wajda – “Dziecko z Kalkuty”

dziecko z kalkuty

Autorka książki Wanda Wajda w swej autobiograficznej książce pt. ”Dziecko z Kalkuty” opowiada i daje świadectwo szczerej miłości, odwadze i spełnieniu się w życiu, do niewidomego, autystycznego dziecka.

Sama Wanda jest niewidomą kobietą i adopcyjną matką niewidomej i autystycznej dziewczynki, którą zaadoptowała w Indiach i przywiozła do Polski, aby tu tworzyć małą, dwuosobową rodzinę. Mimo iż jej córka nie widzi, prawie nie słyszy, nie mówi i żyje w świecie, do którego nie mamy dostępu, Wanda jest z niej bardzo dumna.

Opiekuje się nią, kocha ją miłością tak wielką i szczerą, jak rodzona matka, choć nią nie jest. Wanda nie urodziła Scholki, ale ich losy splotły się tak ściśle, tworząc szczególną relację miłości między dzieckiem i matką. Książka ta to nie jest opowieść o poświęceniu i litości, wręcz przeciwnie: o miłości, spełnieniu, dawaniu i braniu.

Będzie to też opowieść o Bogu, bo czy bez Jego bezwzględnego wsparcia Wanda miałaby odwagę wziąć na siebie taką odpowiedzialność?

Autorka opisuje też różne, niezwykłe miejsca: Bieszczady, z których pochodzi, Kraków, Laski, Bangalore, Kotagiri, Jeevodaya w Indiach i Warszawa. Miejsca te są niezwykłe, nie tylko z tego powodu, że maja przepiękne widoki, ale też dlatego, że mieszkają tam wspaniali ludzie, od których można się nauczyć, jaką wartość ma człowiek.

Schola-córeczka Wandy, urodziła się jako wcześniak i została porzucona na śmietniku w Indiach, przez rodziców.

Do ubranka miała przyczepioną kartkę z nazwiskiem i datą urodzenia. Po znalezieniu ważyła niespełna kilogram,  miłość, choć trudniejsza od zwykłej, bo dziecko wymagało szczególnej opieki i troski. Gdy Schola po raz pierwszy wypowiedziała słowo ”mama”, w wieku pięciu lat, to Wanda była przeszczęśliwa.

”Niepełnosprawne dzieci to skrawek pokory i miłości dany nam wszystkim, a bez miłości i pokory życie nie miałoby sensu. Wspólne wędrowanie z tymi dziećmi to rodzaj rekolekcji, na których uczymy się siebie.”

Autorka zaprasza Was Drodzy czytelnicy w podróż, którą jest Wandy i Scholi życie.

Po przeczytaniu tej historii z pewnością zrozumiecie ile można dostać od małego, autystycznego, niewidomego, niedosłyszącego dziecka, z mnóstwem innych, ciężkich chorób.

Bardzo fascynująca i przejmująca lektura, do której szczególnie zapraszam.

Ta książka jest po prostu cudowna!

Marybeth Mayhew Whalen – “Miasteczko Worthy”

miasteczko worthy

Małe miasteczko Worthy liczące zaledwie 4162 mieszkańców gdzie wszyscy się znają i o sobie wszystko wiedzą.

I nagle w jednej chwili, jednej nocy dzieje się coś niespodziewanego: drużyna futbolowa Wildcats zwycięża oraz trzy cheerleaderki giną w wypadku samochodowym.

Przeżył jedynie kierowca auta. Nawet przez moment nie przyszło wtedy nikomu na myśl, że jedna noc może przynieść taką tragedię.

Mieszkańcom miasteczka wydawało się, że ta noc nigdy się nie skończy….

W miasteczku nagle wybucha skandal. W wielkich tarapatach jest Graham-syn Darcy, który prowadził auto. Do tego miał tymczasowe prawo jazdy. Wszyscy uważają, że to jego wina.

Czy dojdzie więc do wymierzenia sprawiedliwości przez mieszkańców?

Co tak naprawdę działo się wtedy w aucie?

Może wiedzieć tylko Graham.

Keary i jej przyjaciółka Leah zostały zwerbowane do cheerleaderek. Były dopiero w drugiej klasie liceum. Brynne i Mary Claire-to po prostu królowe w szkole. Były starsze od tamtych. Z całej czwórki tylko Leah nie pojechała wtedy z nimi.

Zawsze we cztery w szkole spotykały się w łazience, czesały sobie nawzajem włosy, jak przygotowywały się do wyjazdu z miasteczka. Na pewno Leah cieszy się, że jej nie było wtedy w samochodzie, ale jak ma siedzieć obok pustej ławki Keary?

Marglyn-to rozpaczająca matka.

Jak ma dalej żyć, gdy córki już nie ma wśród żywych?

Darcy-jej syn przecież prowadził auto.

Czy jemu i jego rodzinie grozi niebezpieczeństwo?

Jest jeszcze Ava-nauczycielka, która ukrywa dużo sekretów.

Czy jej skandaliczne zachowania wyjdą na jaw?

Cztery kobiety opowiadające każda swoją historię.

Czyja wersja jest tak na prwdę prawdziwa?

Musicie sami przeczytać w tej wspaniałej książce M. M Whalen, która choć większość czasu spędza w sklepie spożywczym, to od czasu do czasu zamyka się, aby napisać parę słów i popracować nad następną powieścią.

Gorąco Was zachęcam do przeczytania tej lektury.