Helena Mniszkówna – “Trędowata”

Sam oceń!

Helena Mniszkówna – “Trędowata”

tredowata

Jak twierdzą, najlepszy polski melodramat w kraju.  Jednak czy na pewno, o tym możecie przekonać się tylko czytając obie części.

Dziewiętnastowieczny romans zwykłej polskiej szlachcianki pracującej jako nauczycielka nastoletniej Luci i ogromnie bogatego ordynata, postawionego w wyższej hierarchii społecznej.  Pierwsze spotkanie niestety nie owocuje od razu w zauroczenie, obie ze stron nienawidzą się nawzajem. Lecz po pewnym czasie i częstszej znajomości, powoli zakochują się w sobie pomimo wszelkich zakazów.   Piękna Stefania Rudecka o urodzie niespotykanej nigdzie indziej, zawraca w głowie bogatemu Waldemarowi Michorowskiemu, krewnym samej hrabiny. Ona próbuje w każdej sytuacji, o każdej  porze zniechęcić mężczyznę i ucieka od jego towarzystwa. Lecz to niestety się nie udaje, zaślepiony ordynat nie daje wytchnąć Stefci ani chwili. Ich znajomość przechodząca powoli w miłość przypomina staremu już dziadkowi ordynata, jaka jego miłość była słodka i pełna życia.  Niestety jeden błąd, a szanse na życie pełne miłości rozbiły się na krwawe kawałki . Tymczasem Waldemar stopniowo, aczkolwiek powoli wprowadza Stefcię w  wyższe sfery społeczeństwa.  Pomimo nalegań babki ordynat coraz bardziej zabiega o względy dziewczyny, a ona mu coraz bardziej ulega. W końcu dochodzi do tego, że młody ordynat oświadcza się Stefci. Wszystkie idzie ładnie, ale niestety nie wszystko kończy się szczęśliwie. Jak mówią, historia lubi się powtarzać i w końcu koniec jest tragiczny i pełny bólu.

Myślę, że nad tą książką nie trzeba dużo pracować, ponieważ w naszym kraju jest ona bardzo znana i uwielbiana. Ludzie, a szczególnie kobiety miały słabość do romansów, a w szczególności melodramatów.  Historia Stefci i młodego ordynata ogarniętego szaleńczą miłością potrafi roztopić niejedno lodowate serce. Oczywiście na zachętę mogę dodać, że jest też film równie interesujący co książka, ale mniej szczegółowy.

Wracając do książki to jest ich dwie części, opowiadające o historii zakochanych. Tło okładki bardzo mi się podoba, ale już postacie znajdujące się pośrodku mniej, ponieważ inaczej wyobrażałam sobie głównych bohaterów. Historia warta poznania i krótkiego rozmyślania nad istotą życia, oraz szczęścia.

Ocena: 9/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.