J.D. Bujak – „Ogniskowa” – Wyd. Videograf

Sam oceń!

J.D. Bujak – „Ogniskowa” – Wyd. Videograf

ogniskowa

Nasz świat działa bardzo dziwnie. Często myślimy, że za wszystkim stoi, albo Bóg, albo ten drugi na dole. Lecz to właśnie ludzie są źli, to oni wybierają swoją własną ścieżkę życia i poglądy, bo przecież mamy podświadomość, sumienie i wolę. Niekiedy jesteśmy marionetkami, które wypełniają swoją rolę, umierają i na tym wszystko się kończy.

Od małego Emilia widziała duchy, pierwszy raz, kiedy to się zdarzyło miała pięć lat. Mieszkała z matką w mieszkaniu, które może i było niewielkie i skromne, ale to był ich własny kąt. Pewnej nocy dziewczynka obudziła się i wybiegła na klatkę schodową, czym obudziła również matkę.  Powodem tego, jak później powiedziała, było ostrzeżenie od taty. Ojciec Emilki umarł lata przed jej urodzeniem. Dlatego matka w pierwszej chwili chciała zaciągnąć dziecko do łóżka i pójść spać. Kiedy dziewczynka nie dała się ubłagać, obie wybiegły na dwór i wtedy cały budynek stanął w płomieniach. Wszystko zaczęło się burzyć, najbardziej ucierpiało piętro, na którym znajdowało się ich mieszkanie.  Dziewczynka przez swoje widzenie duchów uratowała życie wielu ludziom.

Przenosząc się już do teraźniejszości. Kraków, miasto pełne wielkich oczekiwań, studentów. To właśnie tam młode studentki, zaczynają masowo umierać. Co się dzieje, wszyscy pytają? Dlaczego w chwili śmierci mają powykrzywiane twarze jakby krzyczały. Natomiast tam gdzie wynajmowały mieszkanie, najczęściej z owdowiałą staruszką dochodzi do samobójstw? Emilia całkiem przypadkiem trafia na młodego policjanta, który  wraz ze zaznajomionym prawnikiem wciąga studentkę do śledztwa, wiedząc o jej darze.

Niby powieść grozy, horror, kryminał, a jednak ma w sobie części fantasy. Według mnie bardzo udana mieszanka. Pomimo zabójstw, makabrycznych fragmentów, autorowi udało się uchwycić także wątek miłosny, co miło mnie zaskoczyło.  Przyznam się, że książkę pochłonęłam w całości w ciągu jednego dnia. Strasznym opisem na okładce książki nie dajcie się zastraszyć, przyznaję momentami aż ciarki przechodzą, szczególnie kiedy się czyta w nocy, ale pomimo tego cieszę się z połączenia moich ulubionych kategorii, czyli fantasy, troszkę romansu i ostrego horroru.

Książka dostaje ode mnie dużego plusa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *