Jorge Diaz – „Listy do pałacu” – Wyd. Rebis

Jorge Diaz – „Listy do pałacu” – Wyd. Rebis

listy do pałacu

Akcja powieści rozgrywa się w roku 1914, czyli wtedy, kiedy cała Europa jest ogarnięta pierwszą wojną światową.

Mała dziewczynka Sylvie pisze list do króla w którym prosi aby król odnalazł jej brata, który walczy na froncie wojennym. Król bardzo poruszony listem małej dziewczynki postanawia uruchomić urząd do spraw Ochrony Jeńców, który uratował wielu żołnierzy, jeńców, ale także wiele cywilnych osób. Wszak w obliczu wojny nie liczą się ani religia, ani pozycja, ani przekonania. Blanca młoda dziewczyna, która pracuje w królewskim urzędzie, pamięta jak po raz pierwszy idąc pałacowymi korytarzami była oszołomiona obrazami, tkaninami i meblami. Poznając Pałac Królewski zwiedzała jego najpiękniejsze pomieszczenia: kaplicę królewską, królewską aptekę, salę Halabardników, Tronową i tę, która wywarła na niej największe wrażenie-Porcelanową. I tutaj też spotkała ją największa miłość.

Czy więc Blanca wyjdzie za mąż?

Czy będzie szczęśliwa w obliczu wojny?

Te pytania kieruję do Ciebie Drogi czytelniku, abyś wziął tę książkę do ręki i zaczął czytać. To piękna i poruszająca opowieść, która chwyta za serce i porusza do głębi, zwłaszcza podczas toczącej się wojny i zarazy wojennej. Blanca czuje się przytłoczona pracą, gdyż król rozszerzył zakres jej obowiązków, powierzając jej rozsyłanie hiszpańskich lekarzy-wolontariuszy do różnych szpitali polowych. Wojna-czy też Wielka Wojna, jak twierdzą niektórzy, skończyła się i jeńcy wrócili do domów, podobnie jak uchodźcy.

Listy poległych, rannych i zaginionych zostały pozamykane. Każda teczka w archiwum do spraw Ochrony Jeńców zawiera osobną historię. Niektóre skończyły się dobrze, inne nie znalazły jeszcze zakończenia, a jeszcze inne owszem znalazły, ale zupełnie bezsensowne. Niektóre rodziny straciły wielu swoich członków: mężów, synów, braci czy narzeczonych.

Koniec wojny obfitował w dramatyczne zdarzenia i odmienił oblicze Europy. Car Mikołaj II został wraz ze swoją rodziną zamordowany, a kajzer abdykował i uciekł do Holandii. Niemcy wreszcie się poddały, i musiały uznać postanowienia Traktatu Wersalskiego. Urząd do spraw Ochrony Jeńców stał się już niepotrzebny.

Skromna inicjatywa Alfonsa XIII, chcącego pokazać światu, że Hiszpania choć neutralna, nie jest obojętna, przekształciła się w duży projekt, przy którym pracowały 54 osoby wspomagane przez dziesiątki wojskowych i setki dyplomatów co pozwoliło pomóc dwustu tysiącom jeńców wojennych i rzeszy cywili. Listy do pałacu to niezwykle ciekawa i wciągająca lektura, która przybliża nas do Hiszpanii i pierwszej wojny światowej oraz hiszpańskiego społeczeństwa.

Moim zdaniem to najlepsza lektura jaką do tej pory czytałam.

Zapraszam Was kochani do przeczytania tej poruszającej książki.

Jorge Diaz – „Listy do pałacu” – Wyd. Rebis
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *