K.N. Haner – „Sny Morfeusza” – Wyd. Helion

K.N. Haner – „Sny Morfeusza” – Wyd. Helion

sny morfeusza

Polska pisarka, która udowadnia, że nie tylko zagraniczni autorzy potrafią stworzyć coś dobrego, coś co wstrząśnie czytelnikiem do granic możliwości, a później z wielką niecierpliwością czekał będzie na kolejne tomy przygód swoich uwielbianych bohaterów.

Tak, jest zdecydowanie tak jak napisałam już w pierwszym akapicie i nie będę wcale ukrywać, że jest to książka która mną wstrząsnęła i, że to właśnie ja będę jedną z tych osób, które z niecierpliwością będą czekać na kolejne tomy.

Cassandra to młoda dziewczyna, która przyjeżdża do Miami i to właśnie z tym miastem wiąże ogromne nadzieje co do swojej kariery zawodowej. Ponieważ jest świeżo po studiach (choć już z pewnym dorobkiem sukcesów), jest niezwykle przestraszona tym, czy ktokolwiek będzie chciał ją przyjąć od razu do pracy. Szczególne nadzieje pokłada w jednej z ogromnych firm które zajmują się architekturą. Pierwszy sukces to zaproszenie na rozmowę do właśnie tej firmy. Cass z ogromną tremą, ale i dreszczykiem emocji idzie na rozmowę a tam…..bezduszny prezes, który nawet nie odwraca się aby spojrzeć na starającego się o pracę. Rozmowa jest błyskawiczna, bowiem Cassandra nieprzyzwyczajona do takiego traktowania denerwuje się. Do tego kilka uszczypliwych uwag pana prezesa o „żółtodziobach” i konflikt mamy gotowy.

Dziewczyna jest wręcz załamana, bo niby co ma teraz począć, skoro wszystkie swoje nadzieje wiązała właśnie z tą pracą. Wieczorem z przyjaciółmi idzie na kolację, lecz w wyniku niemiłego przebiegu tego spotkania wybiega z restauracji cała roztrzęsiona. Tam spotyka chłopaka, nieznajomego, który zaprasza ją do klubu.

Co wyniknie z tej znajomości? Miłość czy przyjaźń?

A co z pracą dla Cassandry?

Już dawno żadna książka nie wciągnęła mnie do tego stopnia, że czytałabym po nocy. Tutaj naprawdę tak było. Zdenerwowana czytałam dalej, bo bałam się, że przerwę w złym momencie, albo akurat zacznie się coś dziać i muszę wtedy dokończyć ten rozdział i kolejny również.

Niesamowicie porywająca książka już od pierwszych stron. Trochę przeszkadzał mi sposób bycia Cassandry i to, że tak łatwo daje się „omamić” facetom, ale wszystko poza tym dopracowane zostało do perfekcji. Z jednej strony trudna i zakazana miłość, a z drugiej łatwa i na wyciągnięcie ręki….ale z góry zaznaczonym jej końcem. Już z niecierpliwością czekam na kolejny tom i zaręczam Wam, że jeżeli dacie się wciągnąć to poczujecie to co ja – a mianowicie niepewność co do wydarzeń w kolejnej części.

Moja ocena: 10/10

K.N. Haner – „Sny Morfeusza” – Wyd. Helion
Średnia: 10 z 1 ocen(y)

Jedno przemyślenie nt. „K.N. Haner – „Sny Morfeusza” – Wyd. Helion

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.