Karol Nienartowicz – “Górskie wyprawy fotograficzne” – Wyd. Bezdroża

Karol Nienartowicz – “Górskie wyprawy fotograficzne” – Wyd. Bezdroża

górskie wyprawy fotograficzne

Któż z nas nie uwielbia widoku gór, czy górskich pejzaży?

Autor książki to zapalony fotograf, specjalista w łapaniu ulotnych chwil i myśliwy na niezwykłe zjawiska atmosferyczne, tak aby solidnie i profesjonalnie móc je uwiecznić na swoim aparacie fotograficznym. Książka, którą proponuje Wam autor nie będzie o rodzajach, czy markach aparatów, np. Nikon, czy Canon, bo to w gruncie rzeczy jest mało istotne, a poza tym o tym wszystkim możecie poczytać sobie w internecie.

Autor chce, aby książka ta pomogła Wam dostrzec pewny kierunek, w którym może podążać fotograf gór oraz przekazała podstawowe treści, mające wpływ na sposób myślenia o fotografowaniu pejzażu górskiego. Nie jest to więc typowy podręcznik do nauki fotografii. Kojarzy mi się głównie z albumem i niezapomnianymi ujęciami, które zapierają dech w piersi.

Autor na podstawie własnych doświadczeń i przeżyć chce Wam opowiedzieć o ogólnej filozofii fotografowania w górach, a także chce nakreślić jakby dekalog fotografa górskiego, który nie tylko fotografuje, ale też spędza tam wiele dni, a nawet tygodni.

Autor na początek ukazuje nam Trzy Korony (któż z nas nie zna tych słynnych mgieł?), kolory jesieni w Bieszczadach, krokusów na Polanie Chochołowskiej. Jest tego znacznie więcej, bo to tylko 3% polskich ziem. W skali europejskiej to kropla w jeziorze, a w skali światowej – kropla w morzu!

Fotografowanie gór niesamowicie rozwija i to na wielu polach np. geografia, fizyka, astronomia, chemia, biologia czy matematyka. Pasma górskie z ich roślinnością i zwierzyną, okoliczne miasta i wsie zainspirowały autora do podróży. Ale też poznawanie kultury, sztuki i architektury jest niesamowicie pasjonujące. Samotne przebywanie na łonie dzikiej przyrody sprzyja ogólnemu wyciszeniu umysłu, zaś wysiłek fizyczny, który trzeba wykonać w górach, poprawia samopoczucie i tężyznę fizyczną.

Można by spytać: ale skąd na to wszystko znaleźć czas?

Na pewno determinacja i uporczywe dążenie do celu i silna motywacja.

Tą motywacją jest chęć fotografowania, a tym samym watro pamiętać, że góry odpłacają się fotografom niezwykłymi i niezapomnianymi widokami. Autor w swej książce opisuje sesję ślubną wraz z żoną na Języku Trola w Norwegii. Niesamowity widok, zapierający dech w piersi.

Zachęcam-zobaczcie, to niesamowite!

Książka przepięknie wydana. Przeczytacie w niej nie tylko o ciekawych historiach związanych z fotografowaniem w górach, ale również otrzymacie całe mnóstwo przydatnych porad np. jak urządzić biwak. Nie jest to wiedza książkowa, ale efekt doświadczeń autora i jego przemyśleń. Bardzo zachęcam do lektury. Książka jak najbardziej godna oplecenia.

Mnie się bardzo podobała!

Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.