Katarzyna Ryrych – “Zginęła mi sosna” – wyd. MG

Katarzyna Ryrych – “Zginęła mi sosna” – wyd. MG

zginęła mi sosna

Bohaterkami powieści są dwie kobiety-Matylda i Julia- dwie siostry.

Matylda Grawicz-Roedlich, wzorowa matka, pani domu i żona profesora Tadeusza Roedlicha-autora poczytnych artykułów w uniwersyteckim biuletynie. Tak naprawdę nigdy nie kochała męża, rzadko się przytulali, mijali się w pośpiechu na schodach i w korytarzu. Zupełnie odwrotnie jak jej siostra Julia, która zawsze się Tadeuszowi podobała. Gdy Julia wróciła z zagranicy i przywiozła różne prezenty, Tadeusz był zachwycony.

Julia była zupełnym przeciwieństwem Matyldy. Piękna, zadbana, ale była zawsze trudną osobą. Poza tym nigdy nie było wiadomo, czy gra, czy robi coś naprawdę. Julia jednak była uwikłana w problem alkoholowy. Wychodzenie z cienia Julii było jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakim Matylda musiała się zmierzyć. Julia wpadała do domu jak tajfun, wprowadzając nieład, zamęt i hałas, po czym znikała, aby następnie przysłać kolorową widokówkę z Rzymu, Mediolanu, czy Paryża. Na koniec Matylda dowiedziała się, że jej rodzona siostra zrobiła coś okropnego.

Czy Matylda wybaczy Julii?

Czy ich relacje ulegną polepszeniu?

Czytając tę książkę odniosłam takie wrażenie, że autorka skrzętnie przemyciła tu portret psychologiczny obu kobiet. Matylda opowiada o sobie gdy była młoda i wtedy gdy była już babcią. Tytuł książki to sosna, której Matylda szukała od dłuższego czasu, która była jedynie nasionkiem sosny kanadyjskiej, jakie w żartobliwym upominku przysłał jej syn w kopercie. Matylda wsadziła nasionko do doniczki i pomyślała, że kiedy syn z żoną wrócą z zagranicy, nasionko będzie już kiełkowało. Ale oto gdy tylko w domu pojawiła się Julia- nasionko jakby zapadło się pod ziemię.

Co tak naprawdę stało się z tym nasionkiem?

Autorka przyznaje, że zawsze chciała napisać książkę dla kobiet, ale też taką, po którą sięgną mężczyźni. I chyba jej się to udało, jeśli chodzi o kobiety, bo czyta się ją lekko i przyjemnie. Ale jeśli chodzi o mężczyzn – to powiem szczerze, że jest ciężko, bo mój mąż jednak nie dał się namówić do czytania.

Ale może się mylę i inni panowie chętnie przeczytają?

Sięgnijcie, więc po tę lekturę i spędźcie kilka przyjemnych chwil z Matyldą i Julią, które zaciekawią Was swoją osobowością.

Życzę miłego czytania.

Katarzyna Ryrych – “Zginęła mi sosna” – wyd. MG
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *