Lauren Belfer – “Ukryty rękopis”

Lauren Belfer – “Ukryty rękopis”

ukryty rękopis

Akcja powieści obejmuje trzy strefy czasowe. Rok 1783-Prusy.

Żydówka Sara Itzig Levy otrzymuje w prezencie ślubnym od swojego nauczyciela W.F. Bacha arcydzieło jego sławnego ojca. Po latach trafi ono w ręce jej krewnej siostry, słynnego kompozytora. Rok 1943 Henry Sachs-amerykański żołnierz znajduje w Niemczech, w jednym z domów tajemniczy rękopis. Chce go wziąć na pamiątkę, jednak natrafia na dziewczynę, którą niechcący zabija i ucieka.

Henry nie lubił Niemców, ale nie miał zamiaru mordować niemieckich cywili. Właściwie chciał okazać się lepszy od Niemców, chciał pomóc dziewczynie, ale spanikował. W kolejnych latach wielokrotnie, a właściwie nieustannie przetrawiał to wszystko w myślach, próbując przekonywać samego siebie. Na wpół oszalała istota, leżąca na parkiecie, martwa, cała we krwi.

Ile minęło dni, albo miesięcy zanim znaleziono jej ciało?

Zanim ją pochowano?

Henry Sachs nie przestawał się nad tym zastanawiać przez sześćdziesiąt pięć lat.

Rok 2010-Susanna Kessler-siostrzenica Henrego dowiaduje się, że wuj zmarł i pozostawił po sobie tajemniczy rękopis. Postanawia więc poszukać rodzinnych korzeni z końca XVIII wieku. Lecz oto idąc Siedemdziesiątą Pierwszą Zachodnią ulicą obok Central Parku nagle zostaje napadnięta i zgwałcona. Susanna była kiedyś pewną siebie, beztroską dziewczyną.

Gdzie się teraz podziała ta dziewczyna?

Jej mąż gdy się dowiedział, że została zgwałcona postanowił ja zostawić.

Czy Susanna kiedykolwiek się odnajdzie?

Czy życie jej na zawsze odmieni tajemniczy rękopis?

Powieść obejmuje lata drugiej wojny światowej oraz kwestię żydowską, a nade wszystko poświęcona jest nieznanej kantacie Bacha.

J.S. Bach był największym geniuszem w całej historii ludzkości.

Lubił piwo, lubił dobrze zjeść, zapalić i napić się mocnej kawy, czego dowodzi jego kantata na cześć tego napoju.

Książka ta to połączenie faktów i fikcji literackiej, w której występują zarówno postaci historyczne jak i wymyślone.

Zaginione dzieło w rzeczywistości nie istnieje, lecz jego treść wydaje się pod każdym względem prawdopodobna, zaś cytaty z pism Marcina Lutra są prawdziwe. Podobnie jak inni kompozytorzy epoki baroku, Jan Sebastian Bach tworzył kantaty o kontrowersyjnym wydźwięku religijnym.

Książka niezwykle pasjonująca. To wspaniała opowieść o tym, że przeszłość nigdy nie mija. Ta książka to dobra lektura na długie jesienne wieczory, oczywiście przy muzyce Jana Sebastiana Bacha. Jeśli macie ochotę to bardzo zachęcam do lektury tego bestselleru.

Lauren Belfer – “Ukryty rękopis”
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *