Marek Hłasko – “Wilk” – Wyd. Iskry

Sam oceń!

Marek Hłasko – “Wilk” – Wyd. Iskry

wilk

Przedstawiam państwu debiutancką powieść Marka Hłasko pt. ,,Wilk”. Historia tej książki sięga lat 50.

19-letni wówczas autor postanowił przenieść opowieść o Ryśku Lewandowskim w lata przedwojennej Warszawy. Dzielnica Marymont, to osiedle położone w granicach Bielan i Żoliborza. Tuż  przed II wojną światową na Bielanach budowano budynki mieszkalne, głównie drewniane, jednorodzinne gdzie podczas wojny Niemcy podpalali, a mieszkańców rozstrzeliwali na miejscu. Znaczna część zabudowy uległa zniszczeniu. Po wojnie zaczęto tę dzielnicę odbudowywać, pojawiło się dużo zabudowań prowizorycznych, skleconych z cegły rozbiórkowej. Obecnie Bielany zostały przyłączone do Żoliborza.

Autor książki świetnie opisał realia i krajobraz tamtych dni przedwojennych, a nie mógł tego wiedzieć, bo żył w latach 50. Dużo rozmawiał z mieszkańcami pamiętającymi lata  wojenne, jak również świetnie opisał słownictwo i żargon, jakim posługiwali się mieszkańcy.

Dzieje Ryśka Lewandowskiego, biednego chłopca z dzielnicy Marymont, do złudzenia przypominają losy Kamila Kuranta, głównego bohatera filmu ,,Życie Kamila Kuranta w 20-leciu międzywojennym”.

Środowisko Ryśka to głównie złodzieje i bezrobotni, szukający okazji do zarobienia paru groszy. Młody chłopak mocno wpatrzony w amerykańskie westerny, marzy o lepszym życiu. Czy te dziecięce marzenia Ryśka się spełnią? Czy pożegna się z marymoncką dzielnicą? Czy odmieni swój los?

Najsilniejszą stroną utworu jest odtworzenie realiów przedwojennego Marymontu. Autor zachował język mieszkańców (choć niektóre teksty są dość ostre) książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem. Opisany krajobraz oraz dokładne rozrysowanie przestrzeni miasta, stanowią bezcenną  wartość utworu. Dziś miejsce gdzie toczy się akcja utworu to głównie blokowiska.

Książka w miękkiej oprawie, zawiera ponad 300 stron i 12 rozdziałów. Okładka ukazuje zabudowania z lat przedwojennych, lub  tuż zaraz po wojnie, bo tramwaj który jedzie z napisem Marymont i cyfrą 15 to wczesne lata powojenne, ponieważ dopiero po wojnie zaczęto budować linie tramwajowe. Przednia strona książki nie jest kolorowa, tylko czaro – biała, bo rzeczywistość po wojnie była szara, ponura i jak autor pisze ,,uliczka była brudna..” Tak właśnie zaczyna się debiutancka powieść.

Książka przeznaczona głównie dla młodzieży, ale nie tylko bo dorośli jak najbardziej powinni przeczytać ten utwór, aby odtworzyć i poznać klimat i środowisko ludzi mieszkających w slumsach przedwojennych.

Zachęcam gorąco do lektury.

Moja ocena 10\10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.