Michelle Madow – “Elementals. Krew Hydry”

Michelle Madow – “Elementals. Krew Hydry”

elementals krew hydry

Mitologia, bogowie, moce i żywioły, każdy kogo tylko spotkam na swojej drodze potwierdzi, że zna i w przeszłości bardzo lubił takie książki. Sama jestem wielką fanką historii i mogę spokojnie stwierdzić, że mitologia to miejsce gdzie czuje się jak przysłowiowa „ryba w wodzie”, dlatego autorka tworząc fabułę trafiła w samo sedno.

Bardzo dużo nastolatek czytających „Elementals” widziałam na własne oczy, co w sumie bardzo mnie cieszyło, ponieważ książka coraz śmielej powraca do nas jako nowy trend, a właściwie to stary, tylko tak jakby odkryty na nowo.

Dość statystyk przechodzimy już do książki.

Jak dobrze wiecie, albo i nie, Nicole odkryła w sobie pewien aspekt swojej mocy, który nie tylko leczy, ale i także potrafi uśmiercić.

Po ostatniej walce, w której udało się jej uśmiercić mityczne zwierzę jednym dotykiem, Nicole boi się, że Rada starszych za paranie się czarną magią może na wieki wieków zamknąć ją w lochach i zabrać moce. Po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w pierwszym tomie grupa dziedziców mitologicznych bogów przygotowuje  się na starcie z jednym z największych wrogów.

Zasłona oddzielająca świat ludzi i potępionych herosów słabnie coraz bardziej, a ci którzy są słabsi i bardziej sprytniejsi znajdują drogę na przyziemny świat. Tak na przykład znalazła się na odłamkach skalnych syrena, której żadna śmiertelna broń nie może zabić, a sama siedzi sobie na skałach i zabija w najlepsze. Czy to nie ironia, że ci potomkowie bogów o niewiarygodnych mocach nie mogą  uśmierć na zawsze jednej, słabej syreny?

Po długim i katorżniczym przesłuchaniu magicznej istoty, okazuje się, że jedynym co  może zabić takiego herosa jest pewna mikstura, w której umazana broń jest bardziej niebezpieczna niż spalenie żywcem. Dlatego Nicole, Blake, Danielle, Chris i Kate wyruszają w daleką wyprawę u podnóża greckich wysp, ścieżką przetartą przez Odyseusza w poszukiwaniu poszczególnych składników, które okażą się przydatne w wielkiej bitwie, która wisi na włosku.

Oczywiście nie obędzie się bez ingerencji  wielkich władców Olimpu, bardziej nowoczesnych niż się wydaje. Trójkąt miłosny nagle powiększy się w czworokąt, co w końcu doprowadzi nie tylko do rychłej katastrofy, ale i  ktoś zostanie zraniony, ktoś umrze, zapanuje nienawiść, a w tym wszystkim, pośrodku po tylu trudach przetrwa miłość.

Książka zachwycająca nie tylko ciekawymi wątkami, ale i także kwestią edukowania młodzieży poprzez lekkie lektury. Przecież czytając taką książkę człowiek potrafi nauczyć się bardzo wiele, przecież każdy wie o tym, że czytając zapamiętujemy więcej. Naprawdę autorka bardzo sprytnie wymyśliła i skonstruowała sobie fabułę, aby nie była ani monotonna, ani nużąca.

Książka, której nie sposób się oprzeć nie tylko z powodu fabuły, jak i bardzo hipnotyzującej okładce. Cała seria Elementals to bardzo dobra propozycja na bestsellery.

Michelle Madow – “Elementals. Krew Hydry”
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *