Michelle Madow – “Elementals. Proroctwo cieni”

Michelle Madow – “Elementals. Proroctwo cieni”

elementals proroctwo cieni

Zapewne każdy z nas kiedyś uczył się w szkole o greckich bogach.  Czczeni przez ludzi mieszkali na wielkiej górze Olimp, gdzie śmiertelnik nie miał dostępu. Biorąc  pod uwagę stosunki pomiędzy nimi, to niestety były bardzo powściągliwe, zazdrość i niechęć panująca wśród bogów sprawiła, że nienawiść do ludzi jeszcze mocniej zapałała w nieśmiertelnych sercach.

Pewnego razu bóg Apollo zstąpił na ziemię i rozkochał w sobie śmiertelniczkę. Szczęście boga i człowieka trwało krótko, nie minęło dużo czasu a po jednym z zakochanych nie było śladu. Słysząc wiadomość o swoim nienarodzonym jeszcze potomku Apollo jak najszybciej ulotnił się z życia kobiety.

Dorastając samotnie z jednym tylko rodzicem, Nicole stawała się doroślejsza. Jednak dopiero wraz z przeprowadzką do innego miasta i innej szkoły nastąpił przełom. Dziewczyna z przeciętnej klasy trafia na wszystkie możliwe przedmioty rozszerzone, w którym jest nauka o magii. Na samym początku , kiedy Nicola przestąpiła próg klasy została powitana magiczną sztuczką przez nauczyciela.

Każdy przeciętny uczeń, kiedy wchodzi do klasy i dowiaduje się, że jest potomkiem greckich bogów i w jego żyłach płynie rozcieńczona krew nieśmiertelnych, nie może uwierzyć.

Jednak przebywając coraz dłużej wśród nastolatków, którzy już co nieco wiedzą o swoich mocach Nicola uczy się bardzo szybko. Wykłady o kolorach, które są odpowiednie dla każdego z osobna sprawiają, że dziewczyna z czasem uczy się ich używać lepiej niż inni.

Tymczasem raz na trzydzieści tysięcy lat przez niebo przelatuje kometa, która sprawia, że moce nastolatków stają się mocniejsze. Nicole wraz z czwórką swoich rówieśników podczas tego zjawiska czują, że ziemia umyka im spod nóg.

To oznacza, że cała piątka będzie w przyszłości miała bardzo ważny cel, który może uratować świat przed zagładą.

Książka zapowiadająca bardzo ciekawą serię, która mam nadzieję nie będzie jedną z tych, które są monotonne i brak w nich jakiejkolwiek akcji. Autorka zdecydowała się iść tropem greckiej mitologii, która nie jest taka popularna pośród młodzieżówek. Ogólnie nie mam żadnych zastrzeżeń co do fabuły, ponieważ czyta się jak rzekę, bardzo szybko.  Może niektóre wydarzania zaczynają  się niepostrzeżenie i tak samo kończą w rezultacie czego nawet nie wiemy kiedy dotarliśmy do ostatniej strony. Ale w sumie i tak wychodzi na plus, ponieważ seria będzie bardziej wyczekiwana i rozrywana w księgarniach.

Michelle Madow – “Elementals. Proroctwo cieni”
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *