Min Jin Lee – “Pachinko” – Wyd. Czarna Owca

Min Jin Lee – “Pachinko” – Wyd. Czarna Owca
Sam oceń!

Min Jin Lee – “Pachinko” – Wyd. Czarna Owca

pachinko

Historia, którą za chwilę Wam przedstawię(w wielkim skrócie)tak bardzo mną wstrząsnęła, że nie mogę przestać o niej myśleć.

Historia dotycząca Koreańczyków w Japonii. Japończycy koreańskiego pochodzenia, którzy przyszli na świat w rodzinie emigrantów, bądź w czasie okupacji wyemigrowali do Japonii.

Na przełomie XIX i XX wieku biedny koreański rybak wraz z żoną postanowili przyjąć lokatorów pod swój dach, by zarobić trochę grosza. Najstarszy syn rybaka-Hun, który miał zajęczą wargę ożenił się z dziewczyną bardzo skromną i biedną. Dwóch jego synów umarło, aż wreszcie urodziła się Sunja. Wtedy ojciec jej zmarł i matka sama musiała wychowywać dziewczynkę.

Sunja poznała Hansu i zaszła z nim w ciążę. Nie mogła jednak wiedzieć, że mężczyzna jest żonaty i ma troje dzieci. Sunja więc urodziła ślicznego chłopca, a nią i jej synem zaopiekował się pobożny pastor Isak, który się z nią ożenił i dał nazwisko dziecku. Ciężko bowiem żyło się kobiecie niezamężnej, która miała dziecko. Sąsiedzi nigdy by tego nie zaakceptowali.

No i jaki by los czekał to dziecko bez nazwiska?

Isak więc bardzo pokochał to dziecko i traktował je jak swojego młodszego syna Mozasu, którego urodziła mu Sunja. Po śmierci Isaka, Sunji było bardzo ciężko samej z dziećmi. Nie miała za co żyć i co jeść, postanowiła więc, że sama będzie robić i sprzedawać Kimchi (kapusta z rzodkiewką i przyprawami).Jakież było jej zdziwienie, że daniem tym zainteresowała się największa restauracja w Korei. Okazało się, że jej właścicielem jest Hansu i z podziwem obserwuje jak jego syn-Noa dorasta.

Czy Noa dowie się kim jest jego biologiczny ojciec?

Jak chłopiec zareaguje?

Sunja biła się z myślami.

Czy człowiek w życiu powinien kochać tylko jedną osobę?

Czy tą drugą osobą był dla niej Hansu czy Isak?

I czy Hansu ją w ogóle kochał? Czy tylko chciał ją wykorzystać.

Jeśli zaś miłość wiąże się z poświęceniem, to Isak kochał ją prawdziwie. W końcu Sunja odkryła, że ukochane osoby, nigdy nie odchodzą na zawsze, zawsze pozostają z człowiekiem, co stanowiło swego rodzaju pocieszenie dla matki, która straciła ukochanego syna. Młodszy syn zaś ożenił się i też miał syna-Solomona, który został chrześcijaninem.

Niektórzy Japończycy wierzyli, że chrześcijaństwo to sekta. Tak-Solomon był chrześcijaninem jak wszyscy członkowie jego rodziny. Jego dziadek ze strony ojca-Isak był pastorem o Osace. W okresie dojrzewania  słyszał, jak parafianie nazywają jego dziadka męczennikiem, ponieważ został uwięziony za przekonania religijne i umarł zaraz po zwolnieniu. Dunja, Mozasu i Solomon chodzili na mszę w każdą niedzielę. Kobiety koreańskie uważały, że muszą cierpieć jako dzieci, jako żony, jako matki, że muszą cierpieć nawet na łożu śmierci. Sunja cierpiała, aby dać pierworodnemu synowi lepsze życie, ale to nie wystarczyło.

Czy powinna była nauczyć syna znosić upokorzenia?

Koniec końców Noa odmówił dalszego cierpienia związanego z pochodzeniem.

Czy zatem matki popełniają błąd, nie mówiąc swoim dzieciom, że prędzej czy później czeka je w życiu cierpienie?

Przepiękna, wzruszająca i chwytająca za serce saga. Książka dotykająca ważnych tematów: niekończące się pytania dotyczące Koreańczyków w Japonii, ale też historii chrześcijaństwa w czasach okupacji japońskiej, pracy policji, imigracji czy lokali nocnych takich jak-Pachinko.

Książka wydana w trzech częściach, w miękkiej oprawie, zawiera 575 stron. Czytajcie więc i napawajcie się tym bestsellerowym dziełem, bo jest naprawdę zjawiskowa i zasługuje na Waszą uwagę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *