Mitchell Kriegman – „Być jak Audrey Hepburn” – Wyd. Kobiece

Mitchell Kriegman – „Być jak Audrey Hepburn” – Wyd. Kobiece

być jak audrey hepburn

Nie ma na tym świecie osoby, która nie wiedziałaby jak wygląda i jak prezentuje się Audrey Hepburn. Przez wielu uważana za ikonę stylu i klasy. Kobietę ideał. Kojarzona z cudowną kreacją, którą miała na sobie w kultowym już „Śniadaniu u Tiffany’ego”. A gdyby tak ktoś, kto jest jej olbrzymim fanem i traktuje ją jako swój wyśniony ideał i niedościgniony wzór do naśladowania, miał okazję wczuć się w postać Audrey ze słynnego filmu? Założyć jej sukienkę i poczuć się jak gwiazda filmowa? Poczuć, że każde marzenie może stać się rzeczywistością?

 Lisabeth, główna bohaterka książki „Być jak Audrey Hepburn”, doświadcza niesamowitego szczęścia, gdy ma możliwość przymierzenia sukni swojej idolki wartej milion dolarów. Nie mogła odmówić sobie tego fantastycznego, ale i okropnie ryzykownego doświadczenia. Zdarzenie to odmieniło całe jej dotychczasowe życie. Lisabeth wkroczyła w świat celebryckich imprez i udając kogoś innego, zaczęła poznawać samą siebie. Odkryła swoje prawdziwe ja. Jak długo uda jej się brnąć w kłamstwach o własnym pochodzeniu?

Jest to dosyć szalona opowieść o dziewiętnastoletniej dziewczynie z patologicznej rodziny, która pozbawiona planów na przyszłość, ucieka marzeniami w cudowności świata celebrytów.  Mamy tu do czynienia z ciekawym zjawiskiem- czy faktycznie da się wejść do świata towarzyskiej śmietanki udając inną osobę? Czy tylko wygląd ma znaczenie? Odpowiednia prezencja i piękne stroje? Czy to rekompensuje brak pewności siebie?

Jest to opowieść o szarej dziewczynie z szarego świata, która popchnięta marzeniami i fartem trafia na salony. Szybko jednak zaczynamy zadawać sobie pytanie czy lepiej żyć biednie, ale mieć prawdziwych przyjaciół, czy raczej próbować ich kupić?

Książka jest warta przeczytania dla kobiet marzących o wielkim świecie, raczej młodych dziewczyn, które fascynują się światem z portali plotkarskich.  Pokazuje, że można oczekiwać od życia czegoś więcej niż tylko „upolowanie” mężczyzny i boski wygląd. Książka idealnie obrazuje, jak powinno się czerpać z życia jak najwięcej się da, póki jest ku temu okazja.

Książka wymiaru zeszytowego,  425 stron o standardowej wielkości liter. Okładka jest prosta i subtelna, nadaje elegancji, jak tytułowa Audrey, projektu Ilony Gostyńskiej-Rymkiewicz.

Mitchell Kriegman – „Być jak Audrey Hepburn” – Wyd. Kobiece
Sam oceń!

2 przemyślenia nt. „Mitchell Kriegman – „Być jak Audrey Hepburn” – Wyd. Kobiece

  1. Dla mnie książka była w porządku, bo brakowało mi jakiegoś więszego dreszczyku, ale na pewno zasługuje na uwagę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *