Nele Neuhaus – „W lesie” – Wyd. Media Rodzina

Nele Neuhaus – „W lesie” – Wyd. Media Rodzina

w lesie

Przeszłość zawsze prędzej czy później nas dosięgnie. Nieważne, czy jesteśmy zwykłymi ludźmi, czy zajmujemy najwyższe stanowisko w kraju niedokończone sprawy z przeszłości męczą naszą psychikę, nie dając nam spać i funkcjonować ja człowiek. Tym bardziej jeżeli już chodzi o zabójstwo przyjaciela z dzieciństwa, to dopiero przeżycie, później obwinianie się – dlaczego go nie pilnowałem i nie byłem przy nim w czasie śmierci, te częste pytania zawsze podążają za nami nawet, kiedy jesteśmy już dorośli  i mamy rodzinę i pracę na stałe. Takie rodzaju przeżycia z dzieciństwa często nie zamazują się w pamięci i zapisują się w niej, aby z biegiem czasu niszczyć nas od środka obwinianiem się.

W samym środku lasu na polu kempingowym, o północy dochodzi do wybuchu jednej z przyczep, co skutkuje wielkim płomieniem pomiędzy drzewami i wielkiego huku. Mieszkająca tymczasowo niedaleko pewna kobieta, jest tego naocznym świadkiem, słyszy jak najpierw przyjeżdża auto, ktoś chodzi wokoło przyczepy, a później odjeżdża popędzany ogromnym hukiem.

Przestraszona, szybko podnosi słuchawkę telefonu i telefonuje na policję z zamiarem zgłoszenia wszystkiego, w tym czasie za oknem widzi przerażającą twarz mężczyzny, który na tle czerwonych płomieni przygląda się jej. Kiedy na miejscu jest już policja, okazuje się, że owa kobieta – świadek jest mocno po alkoholu i w sprawie mężczyzny za oknem funkcjonariusze nie chcą jej uwierzyć.  Lecz, niestety w sprawie pożaru i zniszczenia nie da się zaprzeczyć. Zaraz pojawiają się radiowozy, badacze do zwłok, śladów i strażacy.

Na miejscu po godzinnych oględzinach okazuje się, że w miejscu spalonej przyczepy znajduje się ludzkie ciało. Spalone szczątki  są trudne do zidentyfikowania, ponieważ powykręcane członki i praktycznie same sczerniałe kości to najgorsze co może się trafić dla sekcji zwłok.

Sprawa przypada trzydziestoletniemu policjantowi, który jak się później okazuje, sam  będzie miał związek nie tylko z ofiarą, ale i także ze sprawą z przeszłości.

Kryminał, który rozwija swoją tajemniczość i zawiłość z czasem. Autorka, jest znana mi wcześniej z innych książek, które bardzo polubiłam i dlatego chciałam spróbować nowej kategorii, którą się teraz zajęła, czyli kryminałem. Nie rozczarowałam się, fabuła była bardzo zawiła i może czasami przynudzająca, ale szczerze spodobała mi się. Według innych – geniusz kryminału, według mnie autorka w tej książce była jak przędzarka, która w wielki skupieniu, nitka po nitce powoli, tworzy swoje dzieło.

Nele Neuhaus – „W lesie” – Wyd. Media Rodzina
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *