Robert Cichowlas, Łukasz Radecki – “Miasteczko” – wyd. Videograf

Sam oceń!

Robert Cichowlas, Łukasz Radecki – “Miasteczko” – wyd. Videograf

miasteczko

Zapomniane miasteczko na Mazurach, pradawne legendy o słowiańskich demonach i nie jedna tajemnica do rozwikłania. Wszystko zawarte w jednej książce dwóch autorów.  Pewnego razu młode małżeństwo otrzymuje  dość obiecującą ofertę wyjazdu w góry i okazję na odpoczynek. Mężczyźnie przed wyjazdem ukazuje się brat, który zmarł na skutek ciężkiego wypadku. Zjawa ostrzega brata, że ten wyjazd jest niebezpieczny dla niego i małżonki. Maciej zaczyna widzieć najczarniejsze scenariusze wspólnej śmierci,  a że jest pisarzem to przychodzi mu to bez trudu. Mężczyzna nie chce zrobić przykrości swojej żonie, która bardzo ciężko pracuje w przeciwieństwie do niego, i zgadza się na wyjazd. Mając w głowie ostrzeżenia zmarłego, bardzo uważnie prowadzi samochód.

 Po ciężkiej i długiej wycieczce małżeństwo nadal nie trafiło do tajemniczego miasteczka. Wjeżdżając  w las spostrzegają przedwojenne kamienice ozdobione przez kamienne gargulce, które z wyrazem pogardy patrzą na dół. Ludzie, którzy zamieszkują to miejsce są biedni, brudni i tak jakby stracili całą silną wolę życia. Zdziwieni podjeżdżają po domek. Okazuje się, że jest bardzo bogato urządzony, a oni jeszcze nic nie zapłacili. Maciej cieszy się ze spokojnego miejsca, ponieważ może uda się mu napisać zaległą  książkę. Niestety po paru dniach spędzonych w przeklętym miasteczku zamiast wypocząć, są bardziej zmęczeni. Na dodatek sny stają się jawą. Tajemnicza dziewczyna, która przychodzi do małżonków o długich, wręcz nieproporcjonalnych nogach zaprzyjaźnia się z żoną pisarza. W tym samym czasie do miasteczka przyjeżdża detektyw poszukujący żony bardzo bogatego człowieka. Dzięki swojemu śledztwu odkrywa bardzo drastyczne tajemnice długonogich istot, które rządzą się prawami miasteczka. Po pewnym czasie Maciej dowiaduje się, że jego żona jest z nim w ciąży. Wychodząc na spacer do lasu nie tylko spotyka starą kobietę, która mówi, że już nie wyjadą z tego przeklętego miejsca, ale i odnajduje jezioro, które tak naprawdę jest pełne szczątków ciał ludzkich i zwierzęcych, ale i krwi.

Nie bardzo wiem jaką opinię wystawić tej książce ponieważ po pierwsze zdecydowanie jak dla mnie za dużo cielesnych „zbliżeń”, które z czasem stają się wręcz obrzydliwe, po drugie historia miała imitować horror (tak napisano na odwrocie książki) a według mnie to był kryminał. Każdy rozdział jest na zmianę napisany, jak całą sytuację widzi małżeństwo i detektyw i wydaje mi się, że jeden współautor pisał historię z punku widzenia małżeństwa, a drugi z punkt widzenia detektywa.  Zapewne myślicie, że od początku byłam negatywnie nastawiona do książki ale musze was zaskoczyć i stwierdzić , że pomimo niektórych fragmentów książka nawet mi się spodobał. Szkoda, że prawie wszyscy polscy pisarze na koniec uśmiercają tych dobrych bohaterów.  Wracając do książki, to jest pierwsza napisana przed dwóch współautorów, którą przeczytałam. Oczywiście bardzo gorąco dziękuje wydawnictwu Videograf, które zechciało wydać tę straszną, aczkolwiek bardzo wciągającą historię.

Ocena : 9/10

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.