S.E. Durrant – “Skrawki nieba” – Wyd. Zielona Sowa

S.E. Durrant – “Skrawki nieba” – Wyd. Zielona Sowa

skrawki nieba

Dom dziecka to najsmutniejsze miejsce na świecie. Każdy kto tam trafia jest „małą kupką nieszczęścia”. Historia, którą Wam przedstawię, to historia o czasie, w którym życie rodzeństwa wywróciło się do góry nogami.

Dziewczynka ma na imię Miracle – czyli cud, ale twierdzi, że nie jest żadnym cudem, więc chce aby ją nazywano Ira. Jej młodszy braciszek ma na imię Zackery albo Zak. Jest to historia opowiedziana z pamiętników, które Ira pisała kiedy byli dziećmi. Pisała je, ponieważ czuła się prawie niewidzialna, a chciała mieć pewność, że ta historia zostanie opowiedziana oraz w nadziei że życie małej, niekochanej dziewczynki i jej jeszcze młodszego braciszka stanie się lepsze. Historia rodzeństwa zaczęła się w Skilly House-dom dziecka gdzie trafili.

Ira miała 9 lat, a Zak 7.

Będąc w domu dziecka półtora roku czuli się bardzo przygnębieni. Inne dzieci, które trafiają do bidula są albo głośne i rozzłoszczone albo ciche i skryte. Te złe opowiadają każdemu o swoim życiu. Mówią, że tu nie zostaną i walczą z innymi dziećmi, bo nie chcą się dopasować. Opowiadają, też zmyślone rzeczy. Jeden chłopak mówił, że jego mama jest milionerką, a inna dziewczyna mówiła, że jej tata jest szefem kuchni w telewizji. Zaś ciche dzieci nie mówią nic. Nie opowiadają o swoich sekretach, żeby nikt nie mógł im ich zabrać. Tak naprawdę chcą być niewidzialne.

Zapewne zastanawiacie się teraz do której grupy należą Ira i Zak?

Oni nie mają nic do opowiedzenia, nie mają się czym chwalić. Nie maja rodziców i nie maja niczego, żeby udowodnić że kiedykolwiek ich mieli. Mają Księgę Pamiątkową, w której jest pełno zdjęć i kartek z urodzinowymi  życzeniami, ale wszystko co tam jest, pochodzi z domu dziecka. Poza jednym zdjęciem.

Jakie to zdjęcie?

I kogo?

Za kim Zak tęskni najbardziej?

I kogo tak bardzo pragnie odszukać?

Są to pytania do Was Młodzi czytelnicy, a odpowiedzi na pewno znajdziecie w tej cudownej książce, czytając ją. Dowiecie się również jakie przygody czekały dzieci, opowiedzą Wam o swoich najskrytszych marzeniach oraz dowiecie się także czy dzieci znajda wspólny dom. Przepięknie opowiedziana historia, tak bardzo wzruszająca, że czytając ją łzy same napływają do oczu. Przeczytacie tę książkę w mig, jednym tchem, jestem tego pewna, bowiem zawiera nieco ponad 200 stron.

Pomyślcie o tych biednych i samotnych dzieciach z domu dziecka, a może potraficie im jakoś pomóc?

Wystarczy tylko uśmiech, oni tak bardzo potrzebują ciepła i miłości. Czytając przekonacie się też jak spędzą Święta Ira i Zak.

Czy były radosne, czy raczej smutne?

Czytajcie nie zwlekając!

S.E. Durrant – “Skrawki nieba” – Wyd. Zielona Sowa
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *