Archiwa tagu: nancy kress

Nancy Kress – „Ogień krzyżowy” – Wyd. Rebis

Nancy Kress – „Ogień krzyżowy” – Wyd. Rebis

ogień krzyżowy

Wiem, że nie każdy lubi powieści albo filmy z rodzaju science fiction, nie każdy oczywiście musi lubić taką kategorię, lecz Ci którzy są fanami lub chociaż trochę się nią interesują tym razem na pewno się nie zawiodą – swoją drogą, mógłby na podstawie tej książki powstać całkiem ciekawy film.

Ludzie uciekają ze swojej planety Ziemi, jak donoszą badania za jakiś czas życie na Ziemi w ogóle zniknie. Technologie są oczywiście bardzo zaawansowane, do tego stopnia, że spokojnie można wybrać się na inną planetę na której naukowcy odkryli, że życie ludzi i zwierząt może się odbywać i są ku temu wszystkie potrzebne składniki. W ten sposób całkiem spora grupa wyrusza na nową planetę, którą nazywają Zielnikiem. Gdy już tam przybywają, dzielą się pracą, dzielą się także na różne grupy i zaczynają zasiedlać Zielnik. Sprawy komplikują się w momencie kiedy jedna grupa ludzi natrafia na osadę Obcych. Nazywają je Zwierzakami, bo mimo tego, że w pewnym stopniu przypominają ludzi to jednak bardziej kwalifikują się jako zwierzęta. Zdziwienie przybiera większą moc kiedy okazuje się, że ta jedna grupa to nie wszystkie osady tych Obcych, którzy zamieszkują Zielnik. Jedna osada jest całkowicie bierna, druga osada wręcz przeciwnie – nadzwyczaj agresywna, a z kolei trzecia osada odurza się pewnymi środkami.

Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, kiedy ludzcy naukowcy dochodzą do wniosku, że Zwierzaki zamieszkujące Zielnik, to nie rodzimi mieszkańcy tej planety. Skąd w takim razie wzięli się tutaj ci Obcy i czy ktoś kto je tutaj sprowadził przyleci po nie?

Przyznam, że akcja na samym początku książki rozwijała się dosyć mozolnie, trzeba dokładnie poznać ludzi – a przynajmniej grupę zarządzającą, którzy wybrali się z Ziemi na Zielnik. Niektórzy skrywają pewne tajemnice, co dodatkowo nas zachęca do poznawania ich dalej. Cały początek zastanawiałam się co ci ludzie znajdą na Zielniku, w pewnym stopniu nawet domyślałam się, że mogą być to Obcy, ale to czego dowiadujemy się wraz z naszymi ludźmi z Zielnika przerosło moje oczekiwania. Jakby tego było mało to pomyliłam się w ocenie jednych spośród napotkanych Obcych. Gdy później okazało się jak bardzo się pomyliłam, to naprawdę tego żałowałam.

Podsumowując, po książce możecie spodziewać się tego, że kiedy akcja się już rozwinie, to ciężko będzie się Wam od niej oderwać, a dodatkowo autorka zaskoczy Was nowymi faktami jeszcze nie raz.