Archiwa tagu: recenzja ksiazki minuta przed polnoca

Vladimir Wolff -“Minuta przed północą” – Wyd. WarBook

Vladimir Wolff -“Minuta przed północą” – Wyd. WarBook

minuta przed północą

“Minuta przed północą” to postapokaliptyczna powieść, która wciąga czytelnika. Jest to druga część książki Vladimira Wolff’a o tytule “Czas odkupienia”.

Podobnie jak w pierwszej części, akcja “Minuty przed północą” dzieje się w uniwersum, które fani gatunku poznali już zapewne w “Metrze 2033” Glukovski’ego. Świat po nuklearnej wojnie spustoszał, a nieliczni, którym udało się przeżyć apokalipsę, ukryci w zakamarkach berlińskiego metra, zmagają się z rzeczywistością. Akcja dzieje się konkretnie dwadzieścia lat po wojnie, w której użyto bomb nuklearnych. Berlin, który przetrwał w tamtejszym metrze liczy sobie 30 tysięcy mieszkańców, rozsianych w bezpiecznych stacjach. Aby przeżyć i zarobić na utrzymanie, niektórzy ludzie stali się stalkerami- wynajmowanymi samobójcami, którzy z własnej woli wychodzą na powierzchnię, poza bezpieczne mury metra, w świat pełen mutantów, odmieńców, cenid i innych kreatur. Zarabiają za to oczywiście potrzebne do życia naboje (metrzańska waluta). Matthiew, Gruber oraz dwunastoletni Nerd należą właśnie do tej pożądanej gruby łowców, obrońców metra. W pewnym momencie swojej “kariery” dostają oni zlecenie, jak mogłoby się wydawać, zupełnie normalne- wyjście na powierzchnię w celu dotarcia do berlińskiego ratusza. Matthiew ma jednak dziwne przeczucia co do tego zadania. Od samego początku wydaje mu się ono podejrzane, ale praca to praca i za coś żyć trzeba, więc nie mówiąc nikomu o swoich obawach wyruszają na misję. Towarzyszy im człowiek nazwiskiem Baun. Jak się po kilku przygodach okazało, Baun miał do odnalezienia w ruinach ratusza plan/mapę. Niestety jego porywczość i brak doświadczenia w wyprawach na powierzchnię skutkują atakiem przez bardzo inteligentnego mutanta- drakena. Dzięki bystrości pozostałych trzech stalkerów udaje się odpędzić potwora o błoniastych skrzydłach, Baun nie przeżywa ataku. Najemnicy zaś przechodzą w posiadanie cennego znaleziska Baun’a. Stalkerzy chcą dowiedzieć się dokąd zaprowadzi ich zdobyta mapa. Po drodze do tego celu piętrzą się kłopoty, zmuszające ich do wyjścia poza obszar znanego im Berlina. Jedyne czego mogą być pewni, to śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie czeka ich w tej podróży.

Książka wciąga i jest kumulacją akcji. Nie ma w niej chwili odpoczynku i minuty na zastanowienie się. Zupełnie, jak w prawdziwym życiu, kiedy dzieje się coś złego, problemy uderzają w człowieka lawinowo. Czytelnik otrzymuje dzięki temu esencję składającą się z akcji, wrażeń i napięcia. Powieść pozbawiona jest zbędnych zapychaczy stron. Cała historia zmieściła się na 312 stronach. Miłośnicy gatunku powinni sięgnąć po tę pozycję, bo naprawdę warto się w nią zagłębić. Ciarki przechodzą na samą myśl o tak okrutnym świecie.