Archiwa tagu: recenzja ksiazki (nie)milosc

Natasza Socha – “(Nie)miłość”

(nie)miłość

Cecylia i Wiktor to małżeństwo z przypadku. Połączyło ich jedynie dziecko. Nie są ze sobą szczęśliwi więc postanawiają się rozstać.

Lecz nim dojdzie do rozwodu, Cecylia nagle ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu, w wyniku którego doszło do poważnego urazu kręgosłupa i Cecylia ląduje na wózku inwalidzkim.

Wiktor z Cecylią poznali się zupełnie przypadkowo, kiedy pojawiła się na uczelni z wykładem o zachowaniach ptaków. Oboje bowiem bardzo kochali ptaki.

Potem Cecylia zaszła w ciążę i wspólnie zadecydowali, że wezmą ślub. Przez czternaście lat żyli ze sobą, a właściwie to obok siebie.

Wiktor wymykał się z kochanką za miasto, nawet wtedy, kiedy żona leżała w szpitalu….

Czy w tym wypadku rozwód wchodzi w grę?

Jak zachowa się Wiktor?

Kto teraz zaopiekuje się Cecylią?

Nikt by nie przypuszczał, że ludzie mają gdzieś osoby na wózkach inwalidzkich i średnio interesuje ich fakt, że komplikacje przy najdrobniejszych czynnościach potrafią zaboleć bardziej niż zwykły kopniak.

Jak teraz będzie wyglądać Cecylii życie?

Wystarczy zniżyć się o pół metra, żeby ludzie przestali ją zauważać lub zaczęli traktować jak zło konieczne. Wystarczy usiąść na wózku, żeby stać się społecznym karłem, którego fajnie ogląda się w filmie, ale niekoniecznie na co dzień.

Książka na miarę naszych czasów. Jakże bardzo aktualna.

Dlaczego się kłócimy?

Skąd biorą się wzajemne pretensje, żale i niekończące się wymówki?

Złość to choroba emocji. We współczesnym świecie partnerzy coraz częściej dają jej upust. Kiedy są bezsilni, kiedy nie umieją poradzić sobie z rzeczywistością, kiedy nie potrafią normalnie rozmawiać, czują się sfrustrowani.

Książka ta z pewnością podbije serca czytelniczek. Autorka to bystra obserwatorka o niebanalnej osobowości i z dużym poczuciem humoru.„(Nie)miłość” to literatura kobieca najwyższej próby.

Musicie się koniecznie przekonać czytając ją w długie zimowe wieczory. Człowiek bowiem nie może żyć bez miłości, bo po prostu zanika, chowa się w sobie i gaśnie.

Czy „Niemiłość” to sposób na miłość?

Zachęcam do lektury.