Archiwa tagu: tajemnice starego domu

Ilona Gołębiewska – “Tajemnice starego domu”

Ilona Gołębiewska – “Tajemnice starego domu”

tajemnice starego domu

Alicja Pniewska w końcu jest szczęśliwą osobą. Ma swój odświeżony stary dom, ma swojego ukochanego Adama, ma również dzieci – Rozalkę i Michała, a także ma wielu przyjaciół, którzy zawsze, w każdej sytuacji gotowi są spieszyć jej z pomocą. To wszystko byłoby pełnią szczęścia gdyby nie sprawy które nadal ciążą jej gdzieś z tyłu głowy i wymagają wyjaśnienia i rozwiązania.

Takimi sprawami są: dowiedzieć się w końcu czy jej tato zdradził ją i jej mamę i czy Alicja w rezultacie tego posiada przyrodnią siostrę, kobieta bardzo chciałaby także adoptować Michałka, bo widzi, że babcia Jasia z dnia na dzień jest coraz słabsza i nie wiadomo jeszcze ile będzie mogła figurować jako prawny opiekun chłopca, Alicja również bardzo chciałaby aby Adam wyjaśnił swoją sprawę z małżeństwem z Joanną, najlepiej jak najszybciej wniósł o rozwód i ograniczył prawa rodzicielskie swojej żonie do ich wspólnego dziecka  – do Rozalki. Pojawia się także kolejna zagadka, tajemnica jej dziadka i obozowej przyjaciółki, żony komendanta, z którą Jan podobno tłumaczył jakieś ważne dokumenty i schował je gdzieś w Polsce. Wspólnie z Henrykiem, Alicja bardzo chciałaby je odnaleźć, ale oboje za bardzo nie wiedzą nawet gdzie szukać, ponieważ dziadek nie pozostawił żadnych wskazówek.

Te wszystkie sprawy bardzo Alicję przygnębiają, jest kobietą, która chciałaby mieć wszystko poukładane i w końcu chciałaby żyć spokojnie. Przecież tyle do tej pory wycierpiała, a jeśli już przy tym jesteśmy, to nasza bohaterka nie miała od dłuższego czasu informacji o stanie zdrowia swojego byłego męża – Pawła, nie wie czy pokonał chorobę i co się z nim teraz dzieje. Czy będzie dane jej się tego dowiedzieć?

Już przy pierwszej części tej wspaniałej historii wspominałam Wam, że książka pisana jest z niezwykłą lekkością. Codzienne, zwykłe perypetie życiowe wprawiają nas w stan gdy chcemy czytać więcej i więcej. Tak bardzo przyzwyczajamy się do naszych bohaterów, że aż sami czujemy klimat starego domu, bardzo mocno przeżywamy problemy bohaterów i wspólnie z nimi chcielibyśmy bardzo mocno, aby wszystko w końcu dobrze się skończyło. Niestety jak to w życiu bywa, gdy jeden problem się kończy, od razu powstaje nowy, a to wszystko przeplatane jest naszymi codziennymi małymi szczęściami i troskami.

Ogromnie polecam i zdradzam, że to jeszcze nie koniec!