Wojciech Zimiński – „Biuro wszelkiego pocieszenia. Ministerstwo absurdu 2” – Wyd. Helion

Wojciech Zimiński – „Biuro wszelkiego pocieszenia. Ministerstwo absurdu 2” – Wyd. Helion

biuro wszelkiego pocieszenia ministerstwo absurdu 2

Wojciech Zimiński jest zapewne niektórym z Was dobrze znany. To dziennikarz radiowej Trójki, którego usłyszeć możemy  w audycjach „Urywki z rozrywki”. Tym razem jednak przedstawię Wam fakty które autor zawarł w swojej książce.

Otóż kiedy tak czytałam tę książkę, to cały czas gdzieś z tyłu głowy wybrzmiewało mi pytanie dotyczące rodzaju żartów oraz tego jak na te żarty, satyry i nonsensy dnia codziennego, zareagują czytelnicy. Już na początku dowiemy się o tym jakie to ważne tematy podejmuje w naszym kraju prasa, lub portale informacyjne. Katastrofy i problemy dnia codziennego clebrytów i celebrytek to nieodłączny dodatek wszędzie, często już na pierwszych stronach. Problemy z botoksem, cellulitem lub pieniędzmi fascynują i interesują Polaków. Czy to są tematy, które naprawdę aż tak nas wciągają i interesują? Jest tutaj również wiele sytuacji, kiedy możemy pośmiać się nie tylko z siebie ale też z chorego systemu, który obowiązuje np. w sklepach. To wszystko owiane jest codziennością, tego co nas otacza i tego czym interesujemy się na co dzień, a co może nie zawsze jest nam aż w tak dobitny sposób uświadomione. Możecie być pewni, tutaj to uświadomienie odnajdziecie, ale nie w sposób krytykujący nasze zachowanie, lecz w sposób zabawny i satyryczny. Czasem sami nie jesteśmy świadomi tego jakie głupstwa popełniamy.

I tak jak już mówiłam, książka napisana w klimacie satyry i dobrej zabawy, nie ma na celu wyśmianie nas, lecz pośmianie się z nami z tego co każdy z nas chociaż jeden raz w życiu zrobił. Książkę czyta się szybko, a to za sprawą jej dogodnego formatu i ładnie sformatowanego tekstu. W środku znajdziemy także kilka rysunków, które zazwyczaj towarzyszą satyrze.

Warto po tę książkę sięgnąć, choćby po to, aby oderwać się od nudy i dnia codziennego, który nie przynosi ze sobą nic więcej niż tylko zwyczajową monotonię. Ta książka to wspaniały pomysł na umilenie sobie wieczorów, choćby za sprawą tego, że te opowieści i sytuacje opisane są krótko i zwięźle. Nie musimy dzięki temu czytać od razu wszystkiego na raz, lecz raz na jakiś czas zajrzeć do książki, która receptę ma na nudę doskonałą.

Wojciech Zimiński – „Biuro wszelkiego pocieszenia. Ministerstwo absurdu 2” – Wyd. Helion
Sam oceń!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *