Przygodowe, FantasyRecenzje książek

Hubert „Hunter” Gruszczyński – „Racja Stanu” – Wyd. Novae Res

Hubert „Hunter” Gruszczyński – „Racja Stanu” – Wyd. Novae Res

racja stanu

Polska i dobra fantastyka? Proszę bardzo!

Książka Huberta “Huntera” Gruszczyńskiego “Racja stanu” to powieść,  która zaspokoi fanów fantastyki, kryminału, zagadek oraz historii miłosnych.

Kilkuletni Michael Stern wiedzie dostatnie życie w dobrze usytuowanej rodzinie dyplomatów w mieście Nullius Ager. Pewnego dnia spotyka na swej drodze sponiewieraną, lecz niezwykle intrygującą, tajemniczą Vaux Lothar. Dziewczynka jest od niego zaledwie o rok młodsza. Dziecięce zabawy zamieniają się w przyjaźń, która ukształtuje ich dzieje.

Gdy między jego ojczyzną, Ravenclowd a sąsiednim Sunnysvard wybucha wojna, dzieci muszą opuścić dom rodzinny. Przez lata Michael i Vaux mieszkają blisko siebie, a oprócz przyjaźni i przywiązania zaczyna ich łączyć młodzieńcze uczucie. Kiedy ona wyjeżdża, aby zasięgnąć nauk magicznych, a on dostaje przydział do wojska, ich drogi się rozchodzą, lecz jako dorośli spotykają się znowu w ogniu walki jako zupełnie inni ludzie – królewscy szpiedzy. Przeznaczenie stawia ich przed ważnym zadaniem, a losu nie można zmienić.

        Całą książkę oceniłam przez pryzmat mojej lubości do fantastyki. Książka wciąga, bardzo przyjemnie się ją czyta, historia jest złożona, bohaterowie opisani w dosyć dokładny sposób, co pozwala lepiej poznać myśli i motywy postaci. Autor rozwija historię stopniowo, co pozwala na oswojenie i zapoznanie się z siatką polityczną, o której w książce mowa dość często. Na przestrzeni rozdziałów i podrozdziałów czytelnik może poznać bohaterów i sam ocenić, które z nich postępuje w jaki sposób i, przede wszystkim, poznać motywy rządzące ich wyborami (lub ich brakiem).

Za największy plus książki uważam fakt, że autor podzielił historię na trylogię. Pierwsza część zdecydowanie zachęca do przeczytania pozostałych.

Minusem jest tworzywo, z którego okładka została wykonana. Widać na niej każde zagięcie i bruzdy, nawet przy noszeniu jej w okładce.

Format książki zeszytowy, wygodny. Miękka oprawa niestety się łatwo odkształciła podczas czytania. Projekt okładki Michała Duławy jest mroczny, oddaje klimat książki- zdecydowanie na plus, zwróciłabym uwagę na tę książkę. Stron prawie 300.

Moja ocena: 8/10

Zobacz także

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.