Kryminał, DramatRecenzje książekReligijne

James Martin – “Opactwo” – Wyd. Święty Wojciech

James Martin – “Opactwo” – Wyd. Święty Wojciech

opactwo

James Martin – autor bestsellerowych powieści m. in „Jezusa” i ”Siedmiu ostatnich  słów Jezusa” jako jezuita i kierownik duchowy podsuwa nam jeszcze jedną książkę pt . „Opactwo”.

To historia młodej kobiety, która utraciła swojego syna Jeremiasza. Chłopiec został śmiertelnie potrącony przez samochód w wieku 13 lat. Anne świat się wtedy zawalił. I choć nigdy nie była osobą głęboko wierzącą, w tej chwili zaczęła buntować się i krzyczeć na Boga. Jednak przez przypadek trafiła do opactwa benedyktynów, gdzie poznawała warunki życia mnichów, ich modlitwę i rozmowę z Bogiem.

Wiadomo, że w życiu duchowym zdarzają się kryzysy. Modlitwa staje się rutyną lub bywa nawet nudna. Nawet Eucharystia bywa niekiedy nużąca, a osobista modlitwa pełna rozproszeń, lecz dopiero w klasztorze można zauważyć tę Bożą miłość jaka wypełnia duchowne osoby. Nigdy nie byłam w klasztorze, ale autor udzielił nam tak szczegółowych opisów, że można sobie wyobrazić jak życie w klasztorze daje duchownym poczucie spełnienia.

Czytając tę książkę odniosłam wrażenie, że sam autor jako kierownik duchowy wcielił się w zakonnika Paula, aby pomóc biednej i zrozpaczonej Anne po stracie syna. Kochająca matka, która tęskni za swoim dzieckiem – nikt nie jest w stanie jej zrozumieć tylko kochający Bóg, który jest samą miłością. Paul proponuje Anne napisać list do Boga – własny psalm lamentacyjny.

Powieść ta jest wymysłem fikcyjnym, lecz postaci są wzorowane na prawdziwych osobach , a rozmowy, które prowadzą bohaterowie, oparte są o doświadczenia autora jako kierownika duchowego. Doświadczenia, zmagania i wątpliwości Anne są częstym elementem życia duchowego, zaś Opactwo Świętych Filipa i Jakuba to miejsce fikcyjne, jednak inspirowane licznymi spotkaniami autora z benedyktami.

Książeczka jest niewielka, mieści się swobodnie w damskiej torebce, ale jest pięknie wydana, w twardej oprawie, szyta, zawiera 28 krótkich rozdziałów i niewiele ponad 200 stron.

Zachęcam Cię Czytelniku do pochylenia się nad tą lekturą, bowiem jest głęboko refleksyjna i medytacyjna, jeśli chodzi o nasz sposób modlitwy w tak dziś zabieganym świecie.

Poświęć więc chwilę wolnego czasu i czytaj – naprawdę warto!

Moja ocena: 10/10

Zobacz także

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.