Literatura faktu, Biografia, PublicystykaRecenzje książek

Marcin Wolski – „Pamiętnik starego ubeka” – Wyd. Fronda

Marcin Wolski – „Pamiętnik starego ubeka” – Wyd. Fronda

pamiętnik starego ubeka

Akcja powieści rozgrywa się w małej miejscowości Chojnówka, a główny bohater to Bronisław Beton – „Baton”. „Kurcze pieczone w pysk” – jego słynne powiedzenie, oraz jego prześwietny pies –  Piorun, niezbyt wielki kundel o brzydkich oczach i silnej szczęce. Baton wprowadza Marcina do swojego domu – prawdziwego pałacu, wypełnionego stylowymi mebelkami, każdy pochodził z innej epoki. W środku mnóstwo pokoi, sreber i starych obrazów, oraz wszelakiej broni, a na zewnątrz cały dom zaciągnięty siatką maskującą. Baton wezwał tutaj autora, bo chciał aby powstała jego „autobiografia”. Po spisaniu umowy Baton zaprowadził Marcina do piwniczki pod domem, gdzie znajdowało się łóżko, ubikacja i mały telewizor i tam miał zamieszkać Jędras. Marcin próbował nakreślić życie Batona w jeden dzień, a na drugi wszystko okazywało się iluzją. Dopiero później wychodzi na jaw, że główny bohater prowadzi życie podwójne, podąża przez świat odkrywając nowe lądy z pomocą wiernego psa Pioruna, jako tajny szpieg, lub „stary kłusownik” jak sam siebie pieszczotliwie nazywał.  Teraz będąc na emeryturze, co noc odwiedzały go kobietki w bikini wprowadzając go w lepszy nastrój. Korzystając ze specjalnych umiejętności Baton potrafił wcielić się w Leonida Breżniewa czy Margaret Thatcher. Baton często przeinaczał fakty, mylił daty i miejsca, gdzie Marcin do końca nie widział czy to co mówił to stek bzdur, czy to „żołnierz samochwała”. W jednym momencie Baton był kapitanem Francasse, a w innym Panem Zagłobą. Opowiadał baśnie o złym czerwonym smoku – grzebiącym ojczyznę – królewnę, której na pomoc spieszy dzielny szewczyk – a raczej elektryk , a co się dzieje po 20 latach? Elektryk na emeryturze, jego koledzy przegrali wybory a królewna żyje ze smokiem na kocią…na smoczą łapę!

Odgadnijcie więc kto jest kim – lub przeczytajcie tę fascynującą książkę, która po tych wszystkich latach odkrywa naszą historię na nowo. Lecz Baton wśród rozlicznych zalet jedną miał wadę – mówił prawdę nie bacząc na okoliczności np.  w 1983 roku powiedział Jaruzelskiemu, że zostanie prezydentem III Rzeczpospolitej, ale umrze jako katolik w kraju kapitalistycznym. Oraz drugi przypadek, gdy nasz ostatni prezydent po wygranych wyborach dowiedział się, że następne przegra z młodym inteligentem z Krakowa, poskarżył się liderowi partii, a ten kazał wyrzucić Gowina, a otoczyć nadzorem Jana Marię Rokitę. Kojarzycie Państwo fakty?

Książka zmusza czytelnika do myślenia i kojarzenia faktów, których nie można bagatelizować. Lecz czy naprawdę Beton – Baton istniał, czy istniał jego dom, którego nie było widać? Nad tym zastanawia się również autor.

Przeczytajcie Państwo tą historię, która czasem porusza a czasem bawi. Książka w miękkiej oprawie, zawiera 368 stron i 31 rozdziałów. Czyta się ją z wielkim zapałem. Zadziwia swoją akcją i zakończeniem, oraz wymaga od czytelnika nie tylko myślenia, ale i wyciągania wniosków.

Zachęcam do przeczytania.

Moja ocena:10/10

Zobacz także

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.