Recenzje książekRomans, Erotyka, Literatura Kobieca

Mia Sheridan – „Calder. Narodziny odwagi” – Wyd. Helion

Mia Sheridan – „Calder. Narodziny odwagi” – Wyd. Helion

calder narodziny odwagi

Mia Sheridan tą książką bardzo mnie zaskoczyła. A jakby tego było mało, to powiem, że zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Ta książka wciąga i nie pozwala się od niej oderwać, dopóki nie przeczytacie wszystkiego.

Calder, to chłopiec który odkąd tylko pamięta, dorastał w społeczności, która wszystko wytwarzała sama, a ze świata spoza sekty nie brała niczego. Nad wszystkimi opiekę i władzę sprawuje Hector, który jest także ich kaznodzieją, odnajduje nowe zbłąkane duszyczki i nawraca ich w swojej małej społeczności. Właśnie dlatego, że nie wolno tym ludziom utrzymywać jakiegokolwiek kontaktu z cywilizowanym społeczeństwem, dzieci, które się w nim rodzą i później dorastają, kompletnie nic nie wiedzą o życiu jakie prowadzi się na zewnątrz sekty. Jak się później przekonamy, one nie wiedzą jak się tam chodzi ubranym, do czego służy i jak wygląda supermarket, ani że są środki przeciwbólowe które pomogą pokonać ból. Kiedy się to wszystko czyta, aż nie można uwierzyć, i dlatego jeszcze bardziej wciągamy się w lekturę. Żeby było bardziej tajemniczo, nie wiemy wszystkiego o ludziach z sekty, o Hectorze, ani nawet o pięknej Eden, którą Hector przyprowadza pewnego dnia, jako swoją wybrankę na żonę.  Wszystko byłoby dobrze, gdyby Eden nie była dzieckiem, które z jakiegoś powodu straciło, lub wyparło to co wydarzyło się przed pojawieniem w sekcie. Tak się składa, że Eden i Calder są swoimi rówieśnikami, interesują się więc swoimi osobami, nie mija to także kiedy dorastają. Co z tego wyniknie? Czy Hector pozwoli rozkwitać miłości tych dwojga tuż pod jego nosem? A może zabije ich oboje?

To co zdradziłam Wam tutaj, to nawet nie jest połowa z tego co w tej opowieści się dzieje. Najbardziej intrygował mnie prolog. Kiedy go przeczytałam, myślałam, że na następnych kilku stronach, no, góra kilku rozdziałach znajdę na niego odpowiedź. A tu niespodzianka, bo tak się nie stało. A jak było? Musicie sami przeczytać!

Książka wciąga i niesamowicie interesuje. Nie dość, że nie możemy się od niej oderwać, to jeszcze tak zagłębiamy się w historię Eden i Caldera, że cały czas myślimy tylko o nich. Ale nie bójcie się, to zaledwie pierwsza część przygód tych dwojga. W przygotowaniu właśnie jest druga część, która jak się spodziewam, będzie równie dobra jak pierwsza, a może nawet lepsza, bo sprawy się trochę pokomplikowały w życiu bohaterów.

Miłość ponad wszystko, to właśnie ten typ książki lubię najbardziej!

Moja ocena: 10/10

Zobacz także

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.