Literatura faktu, Biografia, PublicystykaRecenzje książek

Nadjeżda Mandelsztam – „Wspomnienia” – wyd. Agora

Nadjeżda Mandelsztam – „Wspomnienia” – wyd. Agora

wspomnienia

Wspomnienia Nadjeżdy Mandelsztam to  opisane osobiste przeżycia swoje i męża. Na 81 lat swojego życia, autorka 19 lat przeżyła jako żona największego rosyjskiego poety Osipa Mandelsztama. Została wdową, ponieważ mąż napisawszy wiersz obrażający Stalina (jest to wiersz o góralu z Kremla, który ma „palce tłuste jak czerwie i karalusze wąsiska”). Kazał osobiście zesłać Osipa do łagru. Nadjeżda pojechała z nim, a gdy w 1938 roku NKWD kazało drugi raz zesłać autora do łagru, aby tam umrzeć, ona już nie mogła z nim pojechać. Uczyła się na pamięć jego niepublikowanych wierszy, w razie gdyby zostały zniszczone. Sama dowiadywała się o zdrowie męża w łagrze i odkrywała okoliczności śmierci, bo nawet wtedy nie podano jej daty kiedy mąż umarł. Wszystkie te fakty działy się w latach ‘20 i ‘30, pod których wpływem Nadjeżda postanowiła napisać te wspomnienia, aby świat po największym z rosyjskich poetów nigdy nie zaginął. Książka zawiera dużo opisów i scen, oraz świadectw stalinowskiego terroru, jak również warunki przetrwania w łagrach i tragedie ludzkie jakie się tam rozgrywały (przesłuchania i tortury). Osipa też poddawano torturom fizycznym, a szczególnie bezsenności nawet po kilka dni. Autorka zadaje sobie pytanie czy nie jest winna temu, że nie powyganiała wszystkich przyjaciół i znajomych z domu, dlaczego nie zostawała sama z mężem, bo nie wiadomo kto okazał się kapusiem,  może nawet najbliższy kolega czy znajomy…

Autorka dowiedziała się, że mąż zmarł w obozie przesyłowym pod Władywostokiem, ale nie wiedziała gdzie leży.

Książka  poruszająca za serce. Pisana pod wpływem chwili. Bardzo emocjonalna. Wydana w twardej oprawie i choć zawiera 492 strony, proszę się tym nie zrażać, bo czyta się ją naprawdę przyjemnie. Jest tylko jeden minus, a mianowicie taki, że litery są bardzo drobne, a ponieważ nie ma dialogów lecz same opisy, trzeba mocniej wytężać wzrok.

W książce zawarte są również zdjęcia samej autorki, jej męża, krewnych i znajomych. Minusem tutaj mogą być również wypisane rosyjskie nazwiska, które trudno się czyta i wypowiada. Aby łatwiej czytelnikowi było, autorka używała skrótu Osip Mandelsztam – O.M. Ale przecież dla czytelnika to nie jest problem prawda?

Zachęcam, więc gorąco do lektury.

Moja ocena: 10/10

Zobacz także

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.